Ja tu rzadzę

Ja tu rzadzę
ROK PRODUKCJI:
1939 rok
PREMIERA:
5 grudnia 1941 roku w Radomiu (kino Adria); prawdopodobnie 6 grudnia 1941 roku w Warszawie (kino Casino)
GATUNEK:
komedia
RODZAJ:
pełnometrażowy
REŻYSERIA:
Mieczysław Krawicz
SCENARIUSZ:
Emanuel Schlechter, Ludwik Starski
PIERWOWZÓR:
sztuka Wincentego Rapackiego „Romans pani majstrowej”
OPERATOR:
Zbigniew Gniazdowski
SCENOGRAFIA:
Stefan Norris, Jacek Rotmil
MUZYKA:
Roman Palester, Władysław Dan
SŁOWA PIOSENEK:
Emanuel Schlechter, Ludwik Starski
CHARAKTERYZACJA:
Konrad Narkiewicz
FOTOSY:
Stephot
ATELIER:
Sfinks
WYTWÓRNIA:
Warszawskie Towarzystwo Filmowe (montaż Lira-Film)
DYSTRYBUCJA ZAGRANICZNA:
USA (I am in Charge Here)

Warszawa. Hrabia Józio Lulewicz, korzystając z rodzinnego majątku, prowadzi beztroskie życie. Pewnego ranka wraca z kolegami z całonocnej zabawy. Wybija szybę w zakładzie szewskim na Starym Mieście i ucieka. Wacław, przyjaciel Józia, jest kompozytorem. Pisze właśnie operetkę, którą chce wystawić z udziałem śpiewaczki Lolity, swojej narzeczonej. Ma nadzieję, że Józio sfinansuje ich nowy teatr muzyczny. Niestety, matka hrabiego stanowczo się temu sprzeciwia.

Józio idzie do zakładu szewskiego, by zapłacić za wyrządzoną szkodę. Okazuje się, że właściciel, majster Kopytkiewicz, szuka ucznia. Józio podaje się za chłopaka z prowincji i zostaje przyjęty do pracy. Wierzy, że matka, by uniknąć kompromitacji, da mu pieniądze na otwarcie teatru. Po kilku dniach Józio poznaje Joannę, córkę właściciela. Zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia. Ona bierze go za prostego, niewykształconego chłopaka. Codziennie wieczorem uczy go czytać i pisać. Nie pozostaje też obojętna na jego względy.

Hrabia Rzeszotarski, wuj Józia, przynosi mu pieniądze od matki na otwarcie teatru. Józio odmawia. Chce nadal pracować u szewca i sam zarabiać. Hrabia Rzeszotarski spotyka prezesa Żurek-Żurkowskiego. Opowiada mu o Józiu, swoim siostrzeńcu, który na złość matce został czeladnikiem. Prezes wpada na pomysł, by Józio ożenił się z jego córką, Kicią. Idzie do zakładu szewskiego, by w tajemnicy porozmawiać z przyszłym zięciem. Nieświadomy pomyłki, zaprasza na przyjęcie Józia, ale nie hrabiego, tylko starszego czeladnika, jego imiennika. Na przyjęciu „hrabia” Józio popełnia co chwilę gafy i niezręczności. Nie przeszkadza to  prezesowi w ogłoszeniu zaręczyn swojej córki.

W tym czasie Wacław i Lolita usiłują przekonać Lulewicza, by przyjął pieniądze od matki. Józio, zakochany w Joasi, nie chce o tym słyszeć. Skutek przynosi dopiero intryga przygotowana przez Wacława. W efekcie Joasia, która dowiaduje się prawdy o Józiu, nie chce go znać. Równocześnie wyjaśnia się, że Józio, zaręczony z Kicią, nie jest hrabią. Hrabia Rzeszotarski godzi zwaśnioną parę. Józio żeni się z Joanną. Rok później cała rodzina spotyka się przy kołysce małego Ignasia, ich dziecka.   

 

Artykuły powiązane