Rafał Wilczur jest znanym i cenionym chirurgiem. Pewnego dnia opuszcza go żona Beata i ucieka ze swym kochankiem Jankiem. Zabiera ze sobą także małą córeczkę, Marysię. Zdruzgotany Rafał udał się do knajpy, gdzie został okradziony i pobity, wskutek czego stracił pamięć. Oderwany od rzeczywistości, włóczył się od wsi do wsi. Został przygarnięty przez młynarza Prokopa. W całej okolicy szybko zasłynął jako znakomity znachor – wyleczył i opatrzył wielu miejscowych chłopów.
Wiele lat później Janek ginie w wypadku i Beata musi sama zarabiać na utrzymanie córki jako taperka w jednym z kin. W końcu umiera, a Marysia obejmuje po niej stanowisko. Kocha z wzajemnością Leszka, jednak jego bogaci rodzice nie chcą zgodzić się na ich małżeństwo. Pewnego dnia oboje zostają ciężko ranni w wypadku motocyklowym nieopodal wsi, w której mieszka znachor. Wezwany lekarz, doktor Dobraniecki, stwierdza, że ich stan jest beznadziejny i nie da się ich uratować. Znachor kradnie jego narzędzia i przeprowadza operację, czym ratuje Marysi życie. Za kradzież instrumentów chirurgicznych trafia do więzienia, jednak dzięki interwencji wdzięcznych chłopów zostaje wypuszczony. Podczas rozprawy Dobraniecki rozpoznaje w znachorze zaginionego profesora Wilczura. Marysia zabiera swego dobroczyńcę na grób matki i tu znachor odzyskuje pamięć. Profesor Wilczur wraca do pracy w warszawskiej klinice, a Marysia i Leszek pobierają się.
Obsada aktorska
Kazimierz Junosza-Stępowski (profesor Rafał Wilczur / Antoni Kosiba, znachor)
Elżbieta Barszczewska (2 role: Beata, żona prof. Wilczura; Marysia Wilczurówna)
Witold Zacharewicz (Leszek Czyński)
Mieczysława Ćwiklińska (Florentyna Szkopkowa, właścicielka kina)
Józef Węgrzyn (doktor Dobraniecki)
Wojciech Brydziński (ojciec Leszka)
Wanda Jarszewska (Eleonora, matka Leszka)
Romuald Gierasieński (Franek, bileter w kinie)
Marian Wyrzykowski (leśniczy Janek, ukochany Beaty)
Stefan Hnydziński (Woydyłło)
Hanna Różańska (Danusia, żona aptekarza)
Stanisław Grolicki (młynarz Prokop)
Włodzimierz Łoziński (Wasyl, syn Prokopa)
Helena Zarembina (Michalesia, gospodyni)
Tadeusz Frenkiel (doktor Zygmunt Pawlicki)
Helena Buczyńska (Zonia, synowa Prokopa)
Halina Marska (Olga, córka Prokopa)
Jacek Woszczerowicz (Obiedziński)
Michał Halicz (drab)
Ryszard Misiewicz (aptekarz)
Julian Krzewiński (prezes Sądu Apelacyjnego)
Józef Maliszewski (obrońca)
Artur Socha (prokurator)
Zygmunt Biesiadecki (włóczęga)
Tadeusz Mergel (przodownik policji)
Stanisław Woliński (parobek Prokopa)
Mieczysław Borowy (policjant)
Irena Grywiczówna (lekarka)
Eugeniusz Koszutski (wodzirej)
Jerzy Sulima-Jaszczołt (lekarz)
Franciszek Dominiak (pasażer w pociągu)
Jerzy Rygier (lekarz, asystent profesora Wilczura)
Zofia Mellerowicz (plotkarka)
Roman Dereń (chłop, który przyniósł ranną Marysię do znachora)
Tadeusz Fijewski
Stanisław Jaworski
Krysia Orlińska (Marysia Wilczurówna jako dziecko)
Henryk Rzętkowski (dyrygent orkiestry)
Bronisław Romaniszyn (sędzia)
Ujęcia plenerowe wmontowane w scenę operacji Wasyla zostały zaczerpnięte z filmu Grigorija Aleksandrowa i Siergieja Eisensteina Romans sentymentalny (Romance sentimentale) z 1930 roku.
W scenach w kinie wykorzystano fragmenty filmu Dzisiejsze czasy (Modern Times) Charliego Chaplina z 1936 roku.
Znachor w reżyserii Michała Waszyńskiego to jeden z największych sukcesów kasowych polskiego kina lat międzywojennych. Historia jego powstania jest dość zawiła. Tadeusz Dołęga-Mostowicz napisał scenariusz filmowy, jednak po tym, jak został on odrzucony, przerobił go na powieść. Ukazała się drukiem na początku 1937 roku. Powieść stała się bestsellerem, dzięki czemu filmowcy jednak się nią zainteresowali i przystąpili do realizacji filmu.
Oficjalna premiera filmu odbyła się w Warszawie, ale już wcześniej film pokazywany był w innych miastach: od 10 września w Krakowie i od 12 września w Poznaniu. Jednak dopiero pokaz w warszawskim kinie Capitol 16 września 1937 roku reklamowany był jako premierowy. Wbrew czarnemu PR-owi, „żydowskie partactwo” stało się największym sukcesem kasowym w międzywojennej Polsce. W warszawskim kinie Casino, w którym odbyła się jego premiera, film był wyświetlany przez... 211 dni. Grany był od 16 września 1937 do 14 kwietnia 1938 roku. W tamtych czasach, jeśli film utrzymał się na ekranie przez siedem tygodni, to już był sukces, tymczasem Znachor nie schodził z ekranu kina Casino przez siedem miesięcy! Później trafił także do innych kin.
Na fali niesłychanego sukcesu filmu, powieść została wznowiona. W 1938 roku poznańska gazeta „Wielkopolanin”, sprzedawana głównie w małych miejscowościach, wydała ilustrowaną fotosami ze Znachora ulotkę ogłaszającą, że czytelnicy, którzy wykupią prenumeratę na trzeci kwartał 1938 roku otrzymają bezpłatnie wydanie powieści. Ulotka została rozesłana po wsiach i miasteczkach. W efekcie liczba prenumeratorów Wielkopolanina wzrosła o 25%. We wrześniu 1938 roku powstało broszurowe wydanie powieści bogato ilustrowane fotosami z filmu. Przy okazji była to dodatkowa reklama dla filmu w małych miejscowościach, w których jeszcze nie był on wyświetlany. Podobne wydanie dla swych prenumeratorów przygotowała także gazeta „Orędownik”. W efekcie Znachor był wyświetlany w wielu kinach aż do wybuchu II wojny światowej.
Tadeusz Dołęga-Mostowicz napisał kontynuację powieści, Profesora Wilczura, która na pniu została kupiona przez producentów filmowych. Jej ekranizacja ukazała się w kinach jeszcze przed wydaniem książkowym.
Dzięki tak szeroko zakrojonej akcji promocyjnej Znachor stał się największym sukcesem polskiej kinematografii lat międzywojennych i do dziś cieszy się popularnością.
W 2025 roku film został zrekonstruowany i odrestaurowany cyfrowo przez Filmotekę Narodową - Instytut Audiowizualny. Premiera odrestaurowanej wersji odbyła się 8 listopada 2025 podczas 23 edycji Warszawskiego Festiwalu Filmów o Tematyce Żydowskiej „Kamera Dawida”.
Film nie wszedł jeszcze na ekran, ale ciekawy kinoman lubi zaglądać w bramy kin, gdzie mieszczą się fotosy następnych programów. W jednym z kin można podziwiać właśnie fotosy Znachora. A z fotosów bije nieubłagana smutna prawda, że Znachor powiększy liczbę parszywych, „polskich” (?) filmów, którymi częstują nas co rok Waszyński, Szaro, Lejbełes i inni. Tandetna żydowska robota. (…) Nie wiem jak wypadnie film. Sądzę że samo nazwisko reżysera Miszki Waszyńskiego, znanego z wielu kiczy pseudokomediowych już daje gwarancję partactwa. Żal mi tylko, że artyści tej miary, co Junosza-Stępowski czy Barszczewska muszą poddawać się wskazówkom żydowskich mniejszości seksualnych i dziwię się p. Mostowiczowi, że mogąc, jako jeden z najbardziej poczytnych autorów, stawiać swoje warunki, oddaje swe powieści w ręce żydowskich partaczy.
„ABC” (9 IX 1937)