Tola Mankiewiczówna po maturze studiowała grę na fortepianie w Konserwatorium Warszawskim, jednocześnie pobierała prywatne lekcje śpiewu oraz gry scenicznej.
Po debiucie pozostała w Operze Warszawskiej do roku 1924. W latach 1924–1928 kontynuowała studia wokalne w Mediolanie, a po powrocie ponownie była solistką Opery Warszawskiej (do 1932 roku). Po zamknięciu Opery zadebiutowała w operetce.
W czasie kampanii wrześniowej znalazła się w Białymstoku. W 1942 roku powróciła do Warszawy. Po wojnie działała przede wszystkim jako artystka estradowa, dając szereg koncertów i recitali. Najbardziej udany duet tworzyła z Aleksandrem Żabczyńskim.
Ciekawostką jest to, że młodsza siostra mamy Kazika Staszewskiego (lidera Kultu) wyjechała do Anglii i tam poślubiła brata Toli, Franciszka Oleksego, który przybrał nazwisko Francisa Greya. Gdy państwo Greyowie przyjeżdżali do Polski, to Kazik odwiedzał Tolę Mankiewiczównę wraz z wujostwem.
1933 10% DLA MNIE (Zosia Grzybkówna)
1934 CO MÓJ MĄŻ ROBI W NOCY? (Kazia Fafułówna, pokojówka Tarskich)
1934 PARADA REZERWISTÓW (dyrygentka)
1934 ŚLUBY UŁAŃSKIE (Krzysia, siostrzenica Pleszczyńskiego)
1935 MANEWRY MIŁOSNE (baronowa Kolmar)
1937 PANI MINISTER TAŃCZY (2 role: Zuzanna, minister Ochrony Moralności Publicznej; piosenkarka Lola, siostra pani minister)
Tola Mankiewiczówna była jedną z wielkich gwiazd polskiego kina, najbardziej kasową aktorką, którą oglądała przedwojenna publiczność. Piękna, elegancka i utalentowana. Szalenie ambitna i pracowita.
Urodziła się w miejscowości Bronowo. Śpiewu uczyła się u znakomitej śpiewaczki Julii Mechowny. Debiutowała na scenie Opery Warszawskiej w roku 1923 rolą Aliny w Goplanie Żeleńskiego. Była najmłodszą solistką w zespole. Po rocznym pobycie w Operze Warszawskiej wyjechała na studia do Włoch. Po trzech latach nauki w Mediolanie powróciła do Teatru Wielkiego na stanowisko solistki za dyrekcji Emila Młynarskiego. Śpiewała wszystkie partie liryczno-sopranowe, a więc: Bronię w Hrabinie, Zuzię w Verbum Nobile, Micaellę w Carmen, Małgosię w Jasiu i Małgosi i Cibolette w operetce Noc w Wenecji.
Dysponowała nie tylko pięknie brzmiącym głosem i urodą, ale także znakomicie tańczyła i poruszała się na scenie. Rok 1932 nie był najlepszym rokiem dla Opery Warszawskiej. Przedstawienia zostały zawieszone, a Opera zamknięta. Tola Mankiewiczówna otrzymała propozycję przejścia do teatru Nowości i zagrania roli Franzi w operetce Czar walca. Rola ta zadecydowała o jej dalszej karierze. Odniosła w niej ogromny sukces. Nie wróciła już do Opery. Występowała w komediach muzycznych, wielkich teatrach rewiowych i kabaretach. Była wybitną gwiazdą tych scen, na równi z Zulą Pogorzelską, Leną Żelichowską, Adolfem Dymszą, Ludwikiem Sempolińskim, Konradem, Tadeuszem Olszą, Fryderykiem Járosym i Aleksandrem Żabczyńskim, który stał się jej ulubionym partnerem. Po premierze Czaru walca zachwycony nią prof. Jan Maklakiewicz tak napisał o niej następnego dnia w swojej recenzji: „Królową wieczoru była Tola Mankiewiczówna. To jest prawdziwa rewelacja pod względem kunsztu aktorskiego. Huragan oklasków rozentuzjazmowanej widowni świadczył o tym wymownie. Mankiewiczówna jest od wczorajszej premiery niezwykłą, niecodzienną sensacją artystyczną Warszawy”. Sukces był tak wielki, że w jakiś czas później, kiedy przeniosła się do Wielkiej Rewii na Karowej, operetkę tę wznowiono specjalnie dla niej. W Nowościach śpiewała jeszcze w Królowej nocy i w Gospodzie pod Białym Koniem.
Sukcesy nie przewróciły jej w głowie. Była osobą skromną, delikatną i wrażliwą, o wielkim sercu i dobroci. Przed kamerą filmową stanęła w roku 1932, kręcąc swój pierwszy film 10% dla mnie. Po nim przyszły kolejne filmy: Co mój mąż robi w nocy?, Parada rezerwistów, Śluby ułańskie oraz Manewry miłosne i Pani minister tańczy - oba z Aleksandrem Żabczyńskim. Uznano ich w plebiscycie za najwspanialszą parę amantów. W tym ostatnim filmie wystąpiła w podwójnej roli - ministra i jej siostry - gwiazdy kabaretowej. Dwa ostatnie filmy umocniły jej sławę. Nazwisko Toli Mankiewiczówny znane było nie tylko w Polsce. Występowała gościnnie w berlińskim Wintergarten, w Hansa Theater, a także w Austrii i Czechosłowacji. Wszędzie przyjmowano ją entuzjastycznie, a krytycy pisali, że nie jest ważne, w jakim śpiewa języku, ważne, że porywa i zachwyca. W Wintergarten występowała dwukrotnie: w roku 1935 i 1938 z równym powodzeniem. W roku 1935 w Warszawie wzięła udział w wielkiej imprezie cyrkowej pt. Gwiazdy areny, z której dochód przeznaczono na cele społeczne. Tresowała małe lwiątka i gołębie, które siadały jej na ramionach, głowie i rękach. Pięknie śpiewała piosenkę o gołębiach z placu św. Marka. W roku 1935 wyszła za mąż za znanego warszawskiego adwokata Tadeusza Raabego. Było to szczęśliwe i kochające się małżeństwo. W roku 1935 amerykańska Polonia uznała Tolę Mankiewiczównę i Eugeniusza za najpopularniejszych polskich aktorów w Stanach Zjednoczonych.
W roku 1939, na krótko przed wybuchem II wojny światowej, otrzymała propozycję odbycia tournée po Stanach Zjednoczonych oraz zagrania dużej roli w amerykańskim filmie. Toczyły się już pertraktacje z wytwórnią filmową RKO. Niestety, wybuchła wojna. Nastały dla Mankiewiczówny ciężkie czasy. Jej męża, ponieważ nie był Aryjczykiem, aresztowano. W mieszkaniu zrobiono rewizję, a przy okazji zabrano jej wszystkie płyty z nagraniami, których nigdy nie odzyskała. Zrozpaczona i przestraszona opuściła potajemnie Warszawę i przedostała się do okupowanego przez Sowietów Białegostoku. Tam spotkała Kazimierza Krukowskiego i razem z nim objeżdżała z koncertami tereny Białorusi. W latach 1940–1941 występowała w Polskim Teatrze prowadzonym przez Aleksandra Węgierko, wielkiego aktora i reżysera warszawskiego Teatru Polskiego, który także uciekł przed Niemcami do Białegostoku. Zagrała z nim w Weselu Figara. Kiedy w sierpniu 1941 roku tereny okupowane przez Sowietów zajęli Niemcy, powróciła do Warszawy w nadziei, że znajdzie możliwość uratowania męża. Występowała sporadycznie w kawiarni U Aktorek i dawała liczne konspiracyjne koncerty, z których dochód przeznaczała na pomoc dla rannych żołnierzy, ludności żydowskiej w getcie i PCK.
Po wojnie odnalazł ją cudem uratowany mąż. Szczęśliwa, rozpoczęła najpierw serię charytatywnych koncertów, następnie zaczęła jeździć po Polsce z recitalami. Śpiewała pieśni Moniuszki, Niewiadomskiego, a także swoje przedwojenne przeboje, takie jak: Walc Francois, W maleńkiej, cichej tej kawiarence i Święty Antoni, oraz piosenki z tekstami Tuwima, Brzechwy i Gałczyńskiego. Szczególnie gorąco przyjmowano piosenkę Żołnierze z Westerplatte.
W roku 1951 nowy dyrektor teatru Nowego w Warszawie Jerzy Macierakowski zaproponował Toli Mankiewiczównie powrót na scenę. Jej nazwisko stało się znowu magnesem przyciągającym publiczność do teatru Nowego na Puławskiej. Mimo że nie była już najmłodszą aktorką w tym zespole, zagrała prześlicznie Rosynę w Cyruliku sewilskim. Wkrótce po tej roli zagrała pełną uroku i temperamentu subretkę w operetce Swobodny wiatr, a następnie kołchoźnicę w gruzińskiej komedii muzycznej Konkurenci. Znowu poczuła się potrzebna. Była w doskonałej formie. Jej partnerem był Ludwik Sempoliński.
Z teatrem pożegnała się w roku 1956, ale nie pożegnała się z przyjaciółmi i utrzymywała z nimi kontakt. Moja przyjaźń z Tolą przetrwała lata. Byłem częstym gościem w jej domu. Kiedy umarł jej ukochany mąż, załamała się. Zaczęła chorować. Odeszła w przeddzień imienin swojego męża Tadeusza, 27 października 1985 roku. Miała 84 lata. Jej odejście było dla mnie wielkim wstrząsem.
Witold Sadowy, „Gazeta Wyborcza - Stołeczna” 2005, nr 267 (17 listopada)