Angel-Engelówna Stanisława
Stanisława Angel-Engelówna
Stanisława Engel
aktorka
Eustachy (właśc. Eustracjusz) Kojałłowicz (od sierpnia 1939 roku)
Aleksander Angel (Engel), Antonina z Dragańskich
23 kwietnia 1908 roku, Warszawa
7 sierpnia 1958 roku, Szczecin
Szczecin, cm. Centralny (kw. 20 A, rząd 4, grób 3)
Nagroda Artystyczna miasta Szczecina za całokształt działalności (1956); Złoty Krzyż Zasługi (pośmiertnie)
Warszawa, ul. Królewska 31/20 (1946)
Stanisława Angel-Engelówna była córką kolejarza. Była jedną z czwórki rodzeństwa. Najstarsze z nich zmarło w dzieciństwie. Trzy siostry były bardzo zżyte ze sobą, choć Anna, która była guwernantką u rodziny Radziwiłłów, czuła się z tego powodu na tyle wyróżniona, że nie utrzymywała kontaktów z dalszą rodziną.
Engelówna po zakończeniu szkoły średniej i seminarium nauczycielskiego podjęła pracę jako nauczycielka najpierw w przedszkolu, a potem w Szkole Handlowej w Błoniu. Jednocześnie uczęszczała na Kursy Dramatyczne Heleny Hryniewieckiej.
W roku 1935, w wieku 27 lat zdała eksternistyczny egzamin aktorski w Państwowym Instytucie Sztuki Teatralnej w Warszawie. Zwrócił na nią wtedy uwagę wybitny aktor Ludwik Solski, który jako dyrektor Teatru Narodowego zaangażował ją do zespołu. Początkowo grała małe rólki. Pod koniec 1937 roku dostała większą szansę. Ludwik Solski zaproponował jej zastępstwo za chorą aktorkę w reżyserowanej przez siebie komedii Dożywocie Aleksandra Fredry. „Był to wielki sprawdzian moich możliwości i nerwów. Bardzo się bałam, ale mistrz Solski nie pozwolił mi się poddać. Dopingował, drażnił ambicję. […] Gong. Kurtyna. Wyszłam na scenę. No i udało się. Odniosłam pierwszy sukces, koledzy składali gratulacje, Solski promieniał” – wspominała po latach w radiowym wywiadzie.
Losy Stanisławy Angel-Engelówny w czasie okupacji nie są do końca znane, choć wiadomo, że nie angażowała się w występy w teatrach jawnych ani w kawiarniach aktorskich. Aktorka nie chciała wspominać tamtego okresu. Wiadomo, że pod koniec wojny, po powstaniu warszawskim, znalazła się w obozie w Pruszkowie, a stamtąd dostała się do Łowicza, gdzie po wyzwoleniu organizowała występy dla dzieci.
Co ciekawe, podczas wojny została jako jedyna Polka tzw. „pin up girl” (przypinana szpilką fotografia pięknej dziewczyny nad łóżkiem) żołnierzy francuskich.
Zaraz po wyzwoleniu wróciła na sceny Miejskich Teatrów Dramatycznych w Warszawie.
W roku 1949 wyjechała na gościnne występy do Szczecina. Zaproszenie od Zbigniewa Sawana, który kierował tam wtedy Teatrem Polskim, okazało się przełomowe dla jej dalszej kariery. W Szczecinie czuła się dobrze i odnosiła spore sukcesy sceniczne.
Świetną passę aktorki przerwała choroba nowotworowa. Wiosną 1958 roku w czasie prób do spektaklu Geniusz i szaleństwo według Aleksandra Dumasa (reż. Jan Maciejowski) Stanisława Angel-Engelówna zasłabła. Na scenę już nie wróciła.
W sierpniu 1939 roku wyszła niespodziewanie za mąż za inspicjenta w teatrze, który czasami występował w epizodach na scenie. Było to zaskoczenie dla rodziny i jej wielbicieli, ponieważ już wtedy Eustachy Kojałłowicz nie stronił od kieliszka. Młode małżeństwo kupiło dom w Ząbkach, choć rodzina mieszkała w Warszawie, a miała także dom w Pruszkowie.
Być może nie bez znaczenia jest fakt, że Engelówna wraz z Mieczysławem Cybulskim tworzyła często parę kochanków na ekranie i ich uczucie przeniosło się z ekranu do realnego świata. Był gościem w jej rodzinnym domu w Pruszkowie. Gdy w maju 1939 roku Stanisława była z siostrą w Międzyzdrojach, na jej zaproszenie przyjechał do nich Cybulski. Wtedy sprezentował jej swoje zdjęcie z dedykacją. Trzeba jednak zauważyć, że Mieczysław Cybulski, choć zabiegał o względy Angel-Engelówny, był wtedy żonaty, a do tego publicznie pokazywał się z Elżbietą Kryńską.
W metryce chrztu aktorki jej ojciec – a co za tym idzie Stanisława – występuje z nazwiskiem Engel, nie Angel, choć w metryce ślubu jej rodziców pojawia się druga wersja nazwiska (metryka ślubu Aleksandra Angela i Antoniny Dragańskiej, Księga ślubów parafii rzymskokatolickiej Świętego Krzyża w Warszawie, nr 24/1898; metryka chrztu Stanisławy Engelówny, Parafia Wszystkich Świętych w Warszawie, nr 854/1908). Różnice w zapisie nazwiska wynikało z postawy rodzinnej. Ci, którzy uważali, że mają niemieckie korzenie zapisywali się Engel, a ci, którzy się od nich odcinali zapisywali się Angel. Współczesne badania genetyczne rodziny wskazują jednak na korzenie skandynawskie.


