O czym się nie mówi

O czym się nie mówi
ROK PRODUKCJI:
1939 rok
PREMIERA:
25 marca 1939 roku
GATUNEK:
dramat
RODZAJ:
pełnometrażowy
REŻYSERIA:
Mieczysław Krawicz
ASYSTENT REŻYSERA:
Konrad Niewolski
SCENARIUSZ:
Ludwik Starski
OPERATOR:
Zbigniew Gniazdowski
MONTAŻ:
Zbigniew Gniazdowski
SCENOGRAFIA:
Stefan Norris
MUZYKA:
Zygmunt Wiehler
OPERATOR DŹWIĘKU:
Józef Bartczak
CHARAKTERYZACJA:
Jan Dobracki
FOTOSY:
Stephot
ATELIER:
Falanga
WYTWÓRNIA:
Warszawskie Towarzystwo Filmowe
KIEROWNICTWO PRODUKCJI:
Stanisław Szebego
KIEROWNIK ZDJĘĆ:
Aleksander Pękalski
DYSTRYBUCJA ZAGRANICZNA:
USA

Warszawa, rok 1910. Krajewski, urzędnik w banku, prowadzi spokojne, samotne życie.

W jego kamienicy mieszka Mańka, córka stróżki, która prowadzi rozrywkowy tryb życia i spędza wieczory w nocnych lokalach. Pewnego wieczoru Krajewski poznaje w tramwaju młodą kobietę. Frania zwierza mu się, że wieczorami pracuje w szwalni.

Oboje są zauroczeni sobą, zaczynają się spotykać i wkrótce zakochują się w sobie. On nazywa ją Porankiem, miłością swojego życia, ona mówi do niego Tatuńciu.

Konic, dysponent w banku, znany uwodziciel, jest stałym bywalcem w kabarecie Orfeum. Spędza tam wieczory w towarzystwie znajomego kupca z Rosji i kobiet lekkich obyczajów, wśród których jest Mańka, zwana tutaj Żu Żu oraz ulubienica wszystkich Irena. Ich „opiekunem” jest Kornblum, właściciel Orfeum. Irena, w rzeczywistości Frania, przepełniona miłością do Krajewskiego, ma dość pracy w Orfeum. Kornblum zmusza ją jednak, by dalej usługiwała klientom. Krajewski, zaniepokojony pracą Frani do późnej nocy, chce, by z niej zrezygnowała.

Kiedy Irena nie pojawia się w Orfeum, Kornblum ustala z zaprzyjaźnionym naczelnikiem policji, by trafiła do aresztu. Frania zawiadamia Tatuńcia, że musiała wyjechać na kilka dni.

Mańka, która wcześniej widziała Krajewskiego z Ireną na wrotkowisku, daje mu do zrozumienia, kim jest jego ukochana. Mężczyzna dowiaduje się w szwalni, że Frania nigdy tam nie pracowała. Idzie do Orfeum. Widząc ukochaną, jest zdruzgotany. Nie może jej darować, że przez cały czas go okłamywała. Frania idzie do jego mieszkania, ale dowiaduje się, że Krajewski wyprowadził się. Pisze do niego list, wyjaśniając, że zawsze go kochała, ale nie powiedziała mu prawdy, by go nie stracić. Popełnia samobójstwo. Po latach Mańka przekazuje Krajewskiemu list Frani. Mężczyzna regularnie odwiedza jej grób.

 

Artykuły powiązane