Dusze w niewoli

Dusze w niewoli
ROK PRODUKCJI:
1930 rok
PREMIERA:
6 marca 1930 roku w kinie Colloseum
GATUNEK:
dramat
RODZAJ:
pełnometrażowy
ZACHOWANY:
tak
REŻYSERIA:
Leon Trystan
ASYSTENT REŻYSERA:
Lucjan Kraszewski
SCENARIUSZ:
Leon Trystan
PIERWOWZÓR:
powieść Bolesława Prusa „Dusze w niewoli” (1877)
UDŹWIĘKOWIENIE:
niemy
OPERATOR:
Leonard Zawisławski
SCENOGRAFIA:
Józef Galewski
CHARAKTERYZACJA:
Konrad Narkiewicz
FOTOSY:
W. Machowski
PLENERY:
przed i wnętrza kawiarni Italia w Warszawie
ATELIER:
Falanga
LABORATORIUM:
Falanga
WYTWÓRNIA:
Hel-Studio
KIEROWNICTWO PRODUKCJI:
Jerzy Starczewski

Artysta-malarz Ludwik Lachowicz jest w ciężkich warunkach material­nych. Aby zapłacić wpis szkolny za swą siostrę Zosię, pożycza pieniądze od zamożnego kolegi Jerzego Sielskiego.

Witold Kaniewski, łowca przygodnych znajomości, napastuje Zosię. Ludwik hamuje jego zapędy, za co zostaje spoliczkowany i wyzwany na pojedynek, z którego wszakże w ostatniej chwili wycofuje się przez wzgląd na siostrę i ojca alkoholika, których nie może zostawić bez opieki. Wzgardzony przez opinię, Ludwik dniami i nocami pra­cuje nad obrazem na konkurs Dusze w niewoli.

Ojciec jego nabroił w szyn­ku, wobec czego właściciel chce wezwać policję. Ludwik znów biegnie po pożyczkę do Jerzego i staje się mimowolnym świadkiem zdrady małżeńskiej Leontyny Łęckiej, żony swego profesora, pozującej Jerzemu do obrazu W nie­woli zmysłów. Podzielając powszechną opinię o Ludwiku jako o człowieku niehonorowym, Jerzy usiłuje kupić milczenie Ludwika, zrzeka się udziału w konkursie malarskim i na dodatek wciska mu plik pieniędzy. Ludwik bierze tylko jeden banknot, aby ratować ojca.

Los na krótko uśmiechnął się Ludwikowi: zdobywa pierwszą nagrodę na konkursie, sympatię i miłość fundatorki konkursu – Jadwigi. Witold, on­giś odpalony konkurent do ręki Jadwigi, przybywa z Jerzym, kuzynem Jadwigi. Jerzy oczernia Ludwika przed Jadwigą, która zrywa z nim znajomość.

Ojciec Ludwika pod wpływem zgubnego nałogu wykrada się z domu i wdziera się do mieszkania Jerzego, który przyłapuje go na kradzieży. Jerzy, pragnąc pomścić swoją profesjonalną porażkę, wzywa do siebie Ludwika i jednocześnie daje znać policji. Przybywa Ludwik, policja, a w momencie kulminacyjnym – Zosia. Katastrofa zostaje zażegnana.

Nazajutrz Jerzy rehabilituje Ludwika w oczach Jadwigi, albowiem nikczemność i intryga Witolda wyszły na jaw. Śpieszą do mieszkania Ludwika, aby go przeprosić. Zastają jego ojca w chwili napadu białej gorączki, kończącą się tragiczną śmiercią.

W rodzinie Lachowiczów minęła burza: Zosi i Ludwikowi już nic nie stoi na drodze do ich szczęścia.

 

Artykuły powiązane

Dusze w niewoli