Marysia, córka kapitana portu gdyńskiego, komandora Korskiego, jest komendantką policji kobiecej w Warszawie. Pewnego dnia otrzymuje od ojca list z prośbą, aby przyjechała spędzić z nim dzień jego imienin.
Komandor Korski żywi nadzieję, że Marysia zaręczy się z porucznikiem Kotwiczem, który wraca z rejsu amerykańskiego na Kościuszce. Tym samym statkiem wraca do ojczyzny Polak amerykański Kostrzewa z córką Krysią, którą wbrew jej woli zaręczył z przemysłowcem warszawskim Nowickim.
Tymczasem jednak Krysia zakochała się w Kotwiczu i cieszy się jego wzajemnością. Marysia w drodze do Gdyni poznaje przypadkowo Nowickiego. W młodej parze budzi się uczucie miłości. Wszyscy spotykają się w gościnnym domu komandora, co wywołuje szereg zabawnych sytuacji.
Korski i Kostrzewa, nie przewidując oporu córek, ogłaszają zaręczyny Marysi z Kotwiczem i Krysi z Nowickim. Zbliża się dzień ślubu. Obaj ojcowie nie posiadają się z radości. W dwóch odświętnie przybranych karetach jadą do ślubu dwie pary, ale przypadek niweczy plany ojców i, idąc za głosem serca, Marysia pobiera się z Nowickim, a Krysia z Kotwiczem.
Bolesław Horski (komandor Korski)
Maria Bogda (Marysia)
Antoni Fertner (Kostrzewa)
Helena Grossówna (Krysia)
Franciszek Brodniewicz (Franciszek Nowicki)
Józef Orwid (Latajski)
Witold Conti (porucznik Kotowicz)
Lena Okszańska (służąca komandora)
Ina Jabłonowska
Józef Kondrat
Edward Strycki
Janina Sokołowska
Zofia Wilczyńska
Stanisław Grolicki
Józef Redo
Maria Dąbrowska
Eugeniusz Koszutski
Mieczysław Gielniewski
Michał Halicz
Janusz Srebrzycki
Olga Oleńska
Witold Żadejko
Jankowski
Stefan Laskowski
Jerzy Olgierd
Maria Burska
Halina Burska
Zofia Burska
60 marynarzy statku Holstein
polska policja kobieca
W kilku reklamach pojawiło się nazwisko Aleksandra Żabczyńskiego, ale w pewnym momencie zniknęło i pojawił się Witold Conti. Najprawdopodobniej nastąpiła zmiana w obsadzie głównej roli.
Sceny plenerowe w Gdyni zostały nakręcone przez Aleksandra Łowicza już sierpniu/wrześniu 1935 roku, ale do atelier filmowcy weszli dopiero w kwietniu 1936 roku.
Do skomponowania muzyki zatrudniono kompozytora wiedeńskiego Jacquesa D'Orange.
W filmie piosenkę Ja, ocean i whisky śpiewa trio Siostry Burskie: Zofia, Halina i Maria (była później pierwszą żoną Jeremiego Przybory). Jednak pełnej piosenki nie ma i nie było. Siostry Burskie śpiewały tylko w tle i jedynie w krótkim fragmencie są na pierwszym planie.
przy realizacji filmu współpracowały następujące firmy
- stroje pań zapewniła firma Villars
plenery
Prawie wszystkie sceny Małego marynarza z udziałem H. Grossówny i Olgierda były nakręcone na statku niemieckim Holstein (kap. Karol Sander), goszczącym w porcie gdyńskim. Reż. Łowicz i cały zespół nie mają dość słów uznania dla gościnności, jakiej doznali na Holsteinie, którego kapitan oddał do dyspozycji 60 marynarzy do scen zbiorowych. Notabene, już po raz drugi parowiec Holstein służy X-ej Muzie: w r. 1925 nakręcono na jego pokładzie kilka scen filmu niemieckiego z nieodżałowaną Lyą de Putti.
„Kino” 1935, nr 40 (6 października)
Ja, ocean oraz whisky
Blaue blusen, blaue hosen
muzyka: Jacques d’Orange
słowa: Jerzy Jurandot
słowa niemieckie: Rudolf Hoffmann, Otto Rejzek
wykonanie: Siostry Burskie (Maria, Halina, Zofia)
Ile miast znamy
Z tylu żon ma każdy z nas zbiór
Żona z Yokohamy
Z Tahiti, Singapoor
Ścigać wiatr w biegu
Z whisky ogałacać każdy port
Serca kraść na brzegu
To marynarski sport!
Ja, ocean oraz whisky
To kamraty od kołyski
Popijałem w portach wszystkich
Znam sztormy i mgły
Morski wąż na mą komendę
Żywe ryby znosi pędem
Latający zaś Holender
Jest ze mną na ty!
Każdą rafę znam i wyminę w mig
Każdą flachę na jeden jedyny mam łyk…
Ja, ocean oraz whisky
To kamraty od kołyski
I – rzecz prosta – z tańców wszystkich
Najmilszy mi jig!
Nie powiem ani słowa
muzyka: Jacques d’Orange
słowa: Jerzy Jurandot
Mógł nas dzielić świat
Mógł nas dzielić czas
Myśmy się musieli spotkać raz
Że znalazłem cię
Że poznałem cię
To nie był przypadek, o nie
Nie powiem ani słowa
Dziś serce ma głos
Nas wiąże przeznaczenie
Poślubił nas los
Wystarczy jeden uśmiech
Spojrzenie czy łza
I serce mówi sercu
Czy słyszysz? To ja
Nie powiem ani słowa
Nie trzeba nam słów
Że czujesz, że rozumiesz
Uściskiem to mów
Na pierś mi swoją główkę skłoń
Złóż dłonie w moją dłoń
Nie powiem ani słowa
Rozumiesz mnie już