Szalawski Andrzej

Szalawski Andrzej
IMIĘ I NAZWISKO:
Andrzej Szalawski
PRAWDZIWE IMIĘ I NAZWISKO:
Andrzej Wojciech Pluciński
ZAWÓD:
aktor
MAŁŻONEK/MAŁŻONKA:
Kazimiera Kruszelnicka 9od 1939 roku); Stefania GIntel-Domańska ( od 25 lutego 1956 roku do 1965 roku); Izabela Wilczyńska (od 7 października 1975 roku)
RODZICE:
Józef Pluciński, Ida z Szalawskich
DATA I MIEJSCE URODZIN:
4 grudnia 1911 roku, Warszawa
DATA I MIEJSCE ŚMIERCI:
11 października 1986 roku, Warszawa
MIEJSCE SPOCZYNKU:
Stare Powązki w Warszawie (kwatera 256-1-20)

Po ukończeniu gimnazjum wstąpił do Państwowego Instytutu Sztuki Teatralnej w Warszawie, po którego ukończeniu w 1936, przez trzy kolejne sezony zdobywał aktorskie szlify na scenach Poznania i Lwowa. Grał w filmach od 1929, zyskał przed wojną popularność rolą w filmie Dziewczęta z Nowolipek, był także aktorem teatralnym w Poznaniu i Lwowie.

Na stopień podporucznika został mianowany ze starszeństwem od 1 stycznia 1937 roku. We wrześniu 1939 roku został zmobilizowany do 26 pułku piechoty, stacjonującego w Gródku Jagiellońskim. Czwartego dnia wojny jego oddział skierowano do Lwowa. Bronił miasta do jego kapitulacji przed Armią Czerwoną 22 września. Po kapitulacji miasta zignorował zarządzenie radzieckiego okupanta i nie zarejestrował się jako oficer, unikając później śmierci w Katyniu.

Pozostał na terenie okupacji sowieckiej, grał w teatrze kierowanym przez Aleksandra Węgierkę i w teatrach grodzieńskich, białostockich i mińskich. Po ataku Niemiec na ZSRR wyjechał do Warszawy. Po przyjeździe do stolicy nie mógł znaleźć zatrudnienia w zawodzie, czemu na przeszkodzie stanęły jego wcześniejsze występy w spektaklach agitacyjnych pod okupacją radziecką. Pozbawiony środków do życia oraz niezbędnych dokumentów chroniących przed wywózką, zatrudnił się w ekipie warszawskiego oddziału niemieckiej kroniki filmowej Die Deutsche Wochenschau, której był lektorem (Tygodnik Dźwiękowy Guberni Generalnej). Występował też w koncesjonowanych przez Niemców teatrach: Komedia, Miniatury, Jar i Maska.

W październiku 1941 roku został zaprzysiężony jako członek Związku Walki Zbrojnej pod pseudonimem „Florian” i jako pracownik Oddziału II KG AK otrzymał rozkaz kontynuowania pracy w niemieckiej kronice filmowej celem rozpracowania zatrudnionych tam osób. Przez kolejne dwa lata dostarczał AK informacje o niemieckich planach propagandowych i agentach. W związku z niechęcią środowiska podjął próbę odejścia z kroniki filmowej, co udało mu się w lipcu 1943 roku, nadal grał jednak w teatrach.

Po wojnie część przedstawicieli środowiska artystycznego twierdziła, że w okresie okupacji Szalawski odczytywał niemieckie komunikaty nadawane przez głośniki uliczne (tzw. „szczekaczki”), w których podawał nazwiska Polaków skazanych na śmierć oraz informował o „frontowych zwycięstwach III Rzeszy”. To jego głos miał rzekomo oznajmić w kwietniu 1943 roku tysiącom Polaków o zbrodni w Katyniu. Zarzut ten został jednak podważony w czasie procesu artysty w 1949 roku, stanowczo zaprzeczali również pracy Szalawskiego w „szczekaczce” jego koledzy z Armii Krajowej.

Po zakończeniu wojny nie przeszedł weryfikacji przed komisją ZASP-u (tzw. „komisja Korzeniewskiego”) i przez trzy lata miał zakaz wykonywania zawodu. Decyzją sądu koleżeńskiego został również skreślony z listy członków ZASP-u. Wyjechał na Ziemie Odzyskane, gdzie w Jeleniej Górze imał się różnych zajęć, był m.in. szoferem i suflerem. W kwietniu 1947 roku jego „banicja” dobiegła jednak końca – zezwolono mu na występy. Został zatrudniony w Teatrze Wojska Polskiego w Łodzi. Wkrótce wstąpił też do PPS. 1 października 1948 roku został jednak aresztowany przez UB pod zarzutem „współpracy z hitlerowcami i działania na szkodę Narodu Polskiego”. Postawiony przed sądem w Warszawie, który w procesie trwającym od 18 do 20 lipca 1949 roku skazał go na cztery lata więzienia i konfiskatę mienia. Prośba o łaskę skierowana do prezydenta Bolesława Bieruta przez matkę Szalawskiego – Idę Plucińską nie została uwzględniona. Andrzej Szalawski zakończył odbywanie kary 1 października 1952 roku.

Po wyjściu z więzienia podjął pracę w Teatrze im. Stefana Jaracza w Łodzi, Teatrze Narodowym w Warszawie, Teatrze Powszechnym w Warszawie i Teatrze Wybrzeże w Gdańsku. W 1956 roku obrazem Wraki wrócił też do gry w filmach, występował w roli Juranda ze Spychowa w polskim filmie historycznym Krzyżacy (1960) oraz w roli Hermana Bucholca w Ziemi obiecanej Andrzeja Wajdy na podstawie powieści Władysława Reymonta. Podkładał również głos do roli Artura Młodnickiego (szef trupy teatralnej) w Czarnych chmurach.