Ponad śnieg

Ponad śnieg
ROK PRODUKCJI:
1929 rok
PREMIERA:
19 lutego 1929 roku w kinie Colosseum
GATUNEK:
dramat
RODZAJ:
pełnometrażowy
REŻYSERIA:
Konstanty Meglicki
ASYSTENT REŻYSERA:
Jerzy Grodzicki
PIERWOWZÓR:
powieść Stefana Żeromskiego „Ponad śnieg bielszym się stanę”
UDŹWIĘKOWIENIE:
niemy
OPERATOR:
Albert Wywerka
SCENOGRAFIA:
Stefan Norris
FOTOSY:
Moderne
PLENERY:
Sochaczew i okolice, rzeka Bzura (scena powodzi)
ATELIER:
Diana-Film
LABORATORIUM:
Argus (wykonanie kopii)
WYTWÓRNIA:
Diana-Film (Poznań), Klio-Film
EKSPLOATACJA W POLSCE:
Feniks (Warszawa, ul. Wielka 5)

Ośrodek Klio-Film wypuścił w roku 1929 dramat Ponad śnieg według sztuki Żeromskiego o podobnym tytule.

Reżyser Konstanty Meglicki, były artysta teatru Stanisławskiego, uczeń i aktor Wiktora Biegańskiego, miał trudne zadanie. Wady kompozycyjne dramatu tkwiące już w oryginale, zostały przez film odziedziczone. Aktorstwo i reżyserię filmu oceniano nader krytycznie. Jedynie Stefan Jaracz w roli starego sługi Joachima miał być ciekawy, jedynie operator Albert Wywerka świetny.

Kiedy w roku 1919 czy 1920 do okolic, gdzie toczy się akcja, podchodzą oddziały Armii Czerwonej, „podżegani” chłopi – informuje program – chcą zabić dziedziczkę (Stanisława Wysocka – debiut filmowy) i zagarnąć majątek.

W tekście Żeromskiego brak podżegaczy, jest natomiast zastarzały konflikt między wsią a dworem z powodu otwarcia stawideł wezbranej rzeki przez syna dziedziczki, który w ten sposób pozbył się rywala; powódź pochłonęła i inne ofiary. W finale dramatu syn (Mieczysław Cybulski), niegdyś wyklęty przez matkę, od dawna świadom swej winy, od dawna oczyszczony wewnętrznie, teraz, po latach, uzyskawszy przebaczenie matki – klątwa spełniła się – staje z kolei między Joachimem i przedstawicielem obcej rewolucyjnej władzy. Co może im powiedzieć? – Dramat urywa się, zastyga. Poetycki motyw tych scen, słowa psalmu „lavabis me et super nivem dealbabor1” nabierają tu z wolna przejmującej wymowy.

Tu, to znaczy w tekście; na ekranie przepędzono bolszewików, a potem „stary polski dwór osierocony, pełen tragedii tak zwyczajnej na kresach, przytulił w sobie dwoje rozbitków: kalekę Wika i miłującą go Helenę”.

Historia filmu polskiego, tom I, Warszawa 1966

1 „Obmyjesz mnie i stanę się bielszy niż śnieg”.