Loda Halama w wieku 7 lat pobierała lekcje tańca u Bronisławy Niżyńskiej w Sankt Petersburgu. Jej rodzice prowadzili życie artystyczne, często zmieniając miejsce występów. Do Polski powrócili w 1921 roku w ramach jednego z ostatnich transportów repatriacyjnych (aby uzyskać pozwolenie na wyjazd z ZSRR musieli m.in. sfałszować miejsce urodzenia Lody, podając Czerwińsk nad Wisłą; ponadto odmłodzili córkę o dwa lata, podając rok 1911 jako datę jej urodzin).
Początkiem jej kariery były od 1927 roku występy wraz z matką i trzema siostrami w rodzinnym zespole Siostry Halama. Występowały głównie w warszawskich teatrach rewiowych, takich jak Morskie Oko. Śpiewała również piosenki. Od 1929 była tancerką w balecie klasycznym, a w latach 1934–1936 była primabaleriną Teatru Wielkiego w Warszawie. Jej światowa kariera rozpoczęła się w Paryżu, gdzie zarekomendował ją Ignacy Jan Paderewski. Występowała także w Stanach Zjednoczonych i Japonii.
W czasie II wojny światowej prowadziła działalność konspiracyjną. W 1943 roku wyjechała do Szwajcarii, a potem Wielkiej Brytanii, później mieszkała i pracowała w Los Angeles. Do Polski wróciła na stałe w 1985 roku, choć mieszkała na zmianę w Warszawie i Londynie.
Była siostrą tancerek Zizi, Alicji i Heleny.
1927 UŚMIECH LOSU
1927 ZIEMIA OBIECANA (Czarny Łabędź)
1930 REWIA „MORSKIEGO OKA” P. T. „UŚMIECH WARSZAWY” film dokumentalny
1933 PROKURATOR ALICJA HORN (tancerka w dancingu Argentyna)
1934 KOCHA, LUBI, SZANUJE (kasjerka Loda)
1935 MANEWRY MIŁOSNE (Leda Montelli, córka pułku)
1936 AUGUST DER STARKE (młoda narzeczona)
1936 FREDEK USZCZĘŚLIWIA ŚWIAT (2 role: Ludka, przyjaciółka Irmy; w roli samej siebie, śpiewającej tancerki w restauracji)
1937 DYPLOMATYCZNA ŻONA (tancerka ludowa)
1937 ABENTEUER IN WARSCHAU (tancerka ludowa)
1937 PARADA WARSZAWY
1939 KŁAMSTWO KRYSTYNY (tancerka w Eldorado)
Jej nazwisko przeszło do legendy. Tak jak jej nogi. Te nogi warte były majątek. Przetańczyła nimi niemal cały świat. Oklaskiwali ją oprócz Polaków Japończycy, Amerykanie, Francuzi, Niemcy, Szwajcarzy, Anglicy, Skandynawowie i Łotysze. Wszędzie nazwisko Lody Halamy pisano wielką czcionką. Była nie tylko wspaniałą tancerką, ale także aktorką filmową i teatralną. Jej niepohamowany temperament połączony z wszechstronnym talentem wybuchał jak wulkan. Była gwiazdą w pełnym tego słowa znaczeniu. Jej nazwisko było jak magnes.
Zaczynała od teatrów rewiowych, poprzez kabaretowe, aby wylądować w operetce. Przed wojną dyrektor Janina Korolewicz-Wajdowa zaproponowała jej stanowisko primabaleriny Teatru Wielkiego w Warszawie. Była to propozycja szokująca dla środowiska baletowego. Specjalnie dla niej wystawiono operę Aubera Niema z Portici. Tę głośną partię tytułową tańczyła niegdyś wielka rosyjska tancerka Anna Pawłowa, a w Polsce Pola Negri. Loda Halama wywiązała się z niej nie gorzej niż jej poprzedniczki, jak twierdziła ówczesna prasa. Ta piekielnie trudna rola wymaga od wykonawczyni bezwzględnej muzykalności. Głos zastąpić trzeba mimiką, tańcem i gestem. Trzeba się nauczyć dokładnie partytury. Loda Halama temu wszystkiemu podołała. Odniosła sukces. Widziałem ten spektakl jako kilkunastoletni chłopak wrażliwy i zakochany w teatrze, byłem nią zachwycony. Przez dwa lata była primabaleriną. Ściągała tłumy. Wszyscy chcieli zobaczyć, czy sprawdza się na tym stanowisku. Widziałem ją jeszcze tańczącą w Carmen i Nocy Walpurgii.
Po dwuletnim pobycie w Teatrze Wielkim nie wróciła już do rewii. Powróciła do swoich recitali tanecznych. Pierwszy wielki recital odbył się w Filharmonii Warszawskiej. Repertuar, jaki przygotowała na tę okazję, oparty był na muzyce klasycznej: Chopin, Liszt, Rimski-Korsakow, Borodin, Bizet i Beethoven, a tańce na założeniach psychicznych ukazywały całą gamę ludzkich przeżyć i doskonale rozwiązanych problemów. Począwszy od motywów ludowych, poprzez dramatyczną symbolikę, gdzie widać było talent pierwszorzędnej tragiczki, aż po groteskę włącznie. Grała w wielu operetkach, między innymi w Roxy i jej drużyna w teatrze 8.15 ze Zbyszkiem Rakowieckim.
Światowy debiut Lody Halamy odbył się w Paryżu dzięki rekomendacji Ignacego Paderewskiego w ekskluzywnym Vieux Colombier. Podobała się publiczności i podobała się prasie, choć nazwisko jej w Paryżu nic wtedy nie mówiło. Ale ten występ utorował jej drogę do późniejszych recitali w Salle Pleyel, a więc do miejsca najbardziej renomowanego.
Pochodziła z rodziny artystycznej. Jej ojciec był muzykiem, a matka tancerką. Trzy jej siostry – Zizi, Alicja i Ena – także były tancerkami. Urodziła się w Rosji. Władała pięcioma językami. Obracała się w najwyższych sferach towarzyskich. Swoje bogate życie opisała w książce Moje nogi i ja, która w roku 1984 stała się bestsellerem. Miała pięciu mężów. Po raz pierwszy wyszła za mąż w roku 1929, mając lat 18, za hr. Andrzeja Dembińskiego. Po raz drugi w roku 1939 za obywatela szwajcarskiego George'a Golembiowskiego. Z tego małżeństwa urodził się syn George. Kolejni mężowie to mężowie z potrzeby. Jako małżonka Kazimierza Dobrowolskiego otrzymała pozwolenie na pobyt i prawo pracy w Anglo-Polish Ballet. Czwarte małżeństwo z Larym Latta zawarte zostało na takiej samej zasadzie jak poprzednie i trwało zaledwie rok. Na piąte i ostatnie zdecydowała się w ciągu trzech dni, aby otrzymać kolejne zezwolenie na pobyt w Anglii. Ostatnim mężem Lody Halamy był Stanisław Ruszała. Były żołnierz i aktor w armii gen. Andersa, z którym grała w emigracyjnym Żołnierzu królowej Madagaskaru. Małżeństwo trwało cztery lata. Wspominając te małżeństwa w swojej książce, napisała o nich tak: „Mogło to wyglądać groźnie, ale w istocie było wcale... niegroźne. Nie byłam aż tak sexy, aby szukać częstych zmian, te zmiany były raczej potrzebą chwili, aby zostać w danym kraju”. Loda Halama była osobą czarującą, łatwo nawiązującą kontakt z otoczeniem. Miłą i sympatyczną, chętnie niosącą pomoc innym. W czasie okupacji niemieckiej pracowała społecznie z wielkim oddaniem w RGO i PCK. W wielu przypadkach pomogło jej szwajcarskie obywatelstwo. Należała do współorganizatorów schroniska dla żołnierzy inwalidów z Westerplatte, którym po wyleczeniu groziła wysyłka do obozów. Dzięki pomocy polskich lekarzy wywożono ich w charakterze „nieboszczyków” ze Szpitala Ujazdowskiego i ukrywano. W czasie pobytu w Londynie przez cały okres II wojny światowej ofiarnie pracowała na rzecz Polski.
Po wojnie przyjechała do ojczyzny i wystąpiła gościnnie w Teatrze Syrena. Publiczność przyjmowała ją entuzjastycznie. Grała w wielu przedwojennych filmach: Prokurator Alicja Horn, Kocha... lubi... szanuje..., Manewry miłosne, August de Starke, Fredek uszczęśliwia świat, Parada Warszawy, Dyplomatyczna żony i Kłamstwo Krystyny. Najczęściej w naszej telewizji prezentowane są dwa głośne filmy – Manewry miłosne i Pani minister tańczy – gdzie Loda Halama swoim temperamentem rozsadza ekran. Zmarła w Warszawie, do której po latach wróciła na stałe, w przeddzień swoich 80. urodzin. Poznałem ją osobiście przed wojną, kiedy jako uczeń Gimnazjum Zgromadzenia Kupców i jako „redaktor” „Gazetki Szkolnej” robiłem wywiady z aktorami, za które zbierałem niezłe cięgi od księdza katechety, który twierdził, że „teatr to bagno”. Wtedy to właśnie w teatrze 8.15 Loda Halama udzieliła mi wywiadu. Po nim zrobiłem jeszcze kolejne, aby po wojnie wylądować w tym „bagnie” na długie lata. Będąc kilkakrotnie w Londynie, spotykałem się z nią, a potem także w Warszawie u Ireny Eichlerówny, z którą była w przyjaźni. Mimo upływu lat niewiele się zmieniła. Zawsze świetnie ubrana, uśmiechnięta i serdeczna.
Witold Sadowy, „Gazeta Wyborcza – Stołeczna” 2026, nr 213 (12 września)