Gruszczyński Stanisław

Gruszczyński Stanisław
IMIĘ I NAZWISKO:
Stanisław Gruszczyński
PRAWDZIWE IMIĘ I NAZWISKO:
Stanisław Gruszczyński
ZAWÓD:
artysta, śpiewak (tenor)
MAŁŻONEK/MAŁŻONKA:
Janina Smotrycka
RODZICE:
Michał
DATA I MIEJSCE URODZIN:
6 stycznia 1891 roku, Ludwinów koło Wilna (dziś Litwa)
DATA I MIEJSCE ŚMIERCI:
3 lutego 1959, Milanówek
MIEJSCE SPOCZYNKU:
Stare Powązki w Warszawie (kwatera 174-1-6)
ODZNACZENIA:
Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski (1 czerwca 1955), Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (10 listopada 1928)

Był synem drobnego rolnika. Uczęszczał do szkoły realnej w Wilnie. W 1905 r. brał udział w strajku szkolnym, za co został wydalony ze szkół z tzw. wilczym biletem. Przez krótki czas uczył się śpiewu u niejakiego Dudzińskiego. Przyjechał do Warszawy. Tu imał się różnych zajęć: pracował w fabryce czekolady, statystował w teatrach, był kelnerem w restauracji Hotelu Angielskiego w Warszawie. Natura obdarzyła go tenorowym głosem o rozległej skali i wyjątkowych możliwościach dynamicznych, muzykalnością oraz niepowtarzalnym talentem aktorskim. Skromne wykształcenie wokalne uzupełniał słuchając płyt znakomitych śpiewaków, w wolnych chwilach śpiewał w kościele Pijarów. Tam też został dostrzeżony przez jednego z solistów Opery Warszawskiej, który skierował go na naukę śpiewu i ułatwił mu angaż do Operetki.
Gruszczyński zadebiutował w 1915 r. w warszawskim Teatrze Nowości i od razu osiągnął sukces. W sezonie 1915/16 śpiewał w Pięknej Helenie Jacquesa Offenbacha, Polskiej krwi Oskara Nedbala, Zemście nietoperza i Baronie cygańskim Johanna Straussa.
Jako śpiewak operowy zadebiutował 21 III 1916 w Operze Narodowej w wymarzonej partii Radamesa w Aidzie Giuseppe Verdiego. Po debiucie został na stałe zaangażowany do Opery Warszawskiej, gdzie śpiewał do 1931 roku oraz w latach 1936-38.

Szybko zyskał miano jednego z najwybitniejszych śpiewaków polskich. Był obdarzony wyjątkowymi zdolnościami i kapitalną pamięcią muzyczną, bardzo szybko uczył się kolejnych partii. Śpiewał główne partie w najbardziej znanych operach. Występował na deskach teatrów operowych całej Europy. Jako pierwszy na wielkich światowych scenach śpiewał swoje partie po polsku. Był gościnnym solistą teatrów w Hamburgu, Berlinie, Lizbonie, Madrycie, Barcelonie, Parmie, Mediolanie (La Scala), Pradze, Bukareszcie, Belgradzie, Sofii. Ceniony był głównie jako odtwórca partii w operach Ryszarda Wagnera – Lohengrin, Holender tułacz, Walkiria i Parsifal. Otrzymał wiele odznaczeń krajowych i zagranicznych. Podczas występów w Parmie otrzymał od jednego z włoskich impresariów propozycję pozostania we Włoszech na studiach wokalnych. Gruszczyński nie skorzystał z okazji i wrócił do Warszawy. Miał tu już zapewnioną wysoką pozycję artystyczną i materialną, posiadał willę w Milanówku i stajnię, gdyż wyścigi konne były jego drugą życiową pasją. Poza tym w Warszawie czekały na niego rzesze entuzjastów jego talentu. Miał bardzo charakterystyczny głos i niepowtarzalną manierę, co pozwalało bez problemu odróżnić jego głos od głosów innych śpiewaków. Jego styl był także obiektem parodii (w 1932 roku w rewii Przez dziurkę od klucza świetnie sparodiował go Kazimierz Krukowski).

Poza wybitnymi zdolnościami wokalnymi, Stanisław Gruszczyński miał fenomenalny talent aktorski. Gdy na swoim benefisie w Operze Warszawskiej odegrał rolę Otella, krytyka przyznała, że jako aktor przewyższył w tej roli samego Junoszę-Stępowskiego, który w tym czasie grał Otella w Teatrze Polskim. W latach dwudziestych Gruszczyński zagrał także w kilku filmach. W późniejszych latach brał udział w realizacji reportaży i kronik filmowych – austriaccy producenci uwiecznili kilka pieśni i arii operowych w jego wykonaniu.

W połowie lat dwudziestych występował przed mikrofonem rodzącego się dopiero Polskiego Radia: Próbnej Stacji Radionadawczej PTR. W drugiej połowie lat dwudziestych nagrał wiele płyt gramofonowych z wielkimi orkiestrami i wybitnymi dyrygentami: z orkiestrą Opery Warszawskiej pod dyr. Adama Dołżyckiego (dla wytwórni Syrena-Record), Emila Młynarskiego (dla Płyty Polskiej), Artura Rodzińskiego (dla Parlophonu i Odeonu) M. Rudnickiego (także dla Płyty Polskiej), oraz Orkiestrą Teatru Narodowego w Pradze (dla His Master’s Voice). Ze wszystkich jego nagrań bodaj tylko dwie serenady zaśpiewane są w języku włoskim. Wszystkie pozostałe śpiewał po polsku. W dyskografii Stanisława Gruszczyńskiego znajdziemy główne partie z najbardziej znanych oper: Halki, Strasznego dworu, Hrabiny, Lohengrina, Carmen, Aidy, Pajaców i wielu innych, a także pieśni. Poza tym wiosną 1932 roku na płytach Syreny uwiecznił kilka piosenek kabaretowych. Były to jego ostatnie nagrania płytowe. W tym samym roku po raz ostatni pojawił się na ekranie w roli poety i barda Alojzego Szczygła w filmie Księżna Łowicka. Jest to jedyny film, w którym możemy usłyszeć jego śpiew, m. in. Warszawiankę.

Na początku lat trzydziestych Stanisław Gruszczyński zaczął niedomagać głosowo. Jego wspaniały talent śpiewaczy nie był poparty żadną szkołą, a nadmierna eksploatacja głosu (śpiewał chętnie i nigdy nie odmawiał występów) doprowadziła do poważnych ograniczeń jego możliwości. W 1931 roku musiał ustąpić z Opery Warszawskiej. Zaczął występować w kabaretach: Morskim Oku, Rexie, Praskim Oku, Hollywood i Wielkiej Rewii. Utrata głosu i rozstanie z operą było dla niego ciężkim przeżyciem. Niedługo potem zaczęły się także problemy z alkoholem. Hojny i rozrzutny artysta roztrwonił wielką fortunę, tak więc kiedy wybuchła wojna, znalazł się w bardzo ciężkiej sytuacji. Podczas okupacji pracował jako woźny i robotnik fizyczny. W latach 1947-1950 pracował w Domu Kultury w Grodzisku Mazowieckim, następnie był bibliotekarzem w Bibliotece Muzycznej Opery Warszawskiej oraz kierownikiem statystów. Sporadycznie występował w Filharmonii. W 1955 roku Gruszczyński został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. W 1946 r. obchodził w sali Romy w Warszawie 35-lecie, a w 1955 r. 45-lecie pracy artystycznej. W 1958 r. przeszedł na emeryturę. Zmarł na serce w zupełnym zapomnieniu i w skrajnej nędzy. W jego ubogiej izdebce nie pozostało nic z wartościowych przedmiotów, podobno znaleziono jedynie fotografię Enrico Caruso z koleżeńską dedykacją oraz 16 orderów krajowych i zagranicznych.

Od 2004 roku w Milanówku odbywa się Międzynarodowy Festiwal Sztuki im. Stanisława Gruszczyńskiego. 

źródło: nitrofilm.pl