Broniewska Maria

Broniewska Maria
IMIĘ I NAZWISKO:
Maria Broniewska
ZAWÓD:
aktorka
MAŁŻONEK/MAŁŻONKA:
Lech Pijanowski (ślub w 13 czerwca 1951 roku w Warszawie)
RODZICE:
Zbigniew Kornacki, Maria Zarębińska
DATA I MIEJSCE URODZIN:
8 października 1931 roku, Warszawa

Maria Kornacka, późniejsza Maria Broniewska, przyszła na świat jako córka Zbigniewa Kornackiego, nauczyciela języka polskiego w warszawskim Gimnazjum im. Stanisława Staszica, oraz aktorki i pisarki Marii Zarębińskiej. Ojciec Marysi zmarł 8 listopada 1933 roku w Warszawie.

Jej matka, Maria Zarębińska, poznała Władysława Broniewskiego w 1938 roku i dalsze koleje jej życia przez dłuższy okres związane były z życiem i spuścizną poety. Marysia wraz z matką, w ślad za poetą, który nie zdołał dotrzeć do swego pułku, w listopadzie 1939 roku wyjechała do Lwowa i tam przebywała do momentu uwięzienia Broniewskiego przez NKWD. Następnie wróciła do Warszawy, gdzie jej matka brała czynny udział w ruchu oporu (AK), za co została uwięziona i wysłana do Auschwitz. Początkowo Marysia mieszkała z dziadkiem w Warszawie, później zaś kolejno u stryja w podwarszawskiej Rejentówce i w sierocińcu w Stoczku Łukowskim, gdzie pod koniec 1944 r. odnalazła ją Janina Broniewska, pierwsza żona Władysława Broniewskiego. Przygarnęła ona dziewczynkę, o której mówiła „cudne, mądre i dobre dziecko”, po czym zabrała ze sobą do Lublina. Od tego czasu Marysia zaczęła nosić nazwisko Broniewska, którym później posługiwała się także jako aktorka.

Małżeństwo Broniewskiego i Zarębińskiej, choć szczęśliwe, trwało krótko. Maria Zarębińska zmarła w 1947 roku w wyniku powikłań chorób nabytych w obozie koncentracyjnym. 

Maria Broniewska karierę aktorską rozpoczęła jako ośmiolatka w 1939 roku, występując w filmie Przez łzy do szczęścia. Na planie filmu posługiwała się panieńskim nazwiskiem matki i występowała w napisach jako Marysia Zarębińska, żeby nie miała z powodu swojej aktorskiej kariery problemów w szkole.

Po latach Maria Broniewska tak wspomina relacje z innymi dziecięcymi aktorkami i pracę na planie: „Poza planem się nie kolegowałyśmy, bo po pracy moja ciocia zabierała mnie od razu do domu. Pamiętam, że kiedyś jechałyśmy wieczorem autobusem na Żoliborz, miałam jeszcze na twarzy charakteryzację i jakaś pani zwróciła uwagę mojej cioci: »Jak można dziecko tak malować!«”.

Aktora Franciszka Brodniewicza, który grał w filmie główną rolę, Marysia miała okazję poznać już kilka lat wcześniej. „Miałam pięć lat, to było w Ciechocinku i byłyśmy z mamą na wakacjach. Był tam również pan Brodniewicz i oszalałam na jego punkcie. Wszyscy śmiali się ze mnie, że zakochałam się w Brodniewiczu. Na planie Przez łzy do szczęścia patrzyłam w niego jak w obraz” – wspomina. Maria Broniewska zapamiętała pracę przy filmie jako dobrą zabawę. Wspomina też, że wpłynęła na reżysera, aby zmienił scenariusz melodramatu na nieco bardziej optymistyczny. „Biedna Wisia miała umrzeć, więc jak się o tym dowiedziałam, to natychmiast uciekłam do operatora dźwięku Józefa Koprowicza. Weszłam w nocnej koszuli i charakteryzacji pod stół i powiedziałam, że za żadne skarby nie wrócę na plan do łóżka, bo ja nie będę umierać!” – opowiada z humorem.

Przed wojną bywała często na planach filmowych, m.in. realizowanego Żołnierza królowej Madagaskaru. Popularność zdobyła pod koniec lat 40. XX wieku za sprawą jednej z głównych ról w filmie Ulica Graniczna (1948).

Chociaż film Ulica Graniczna cieszył się dużą popularnością, a twarz Broniewskiej regularnie pojawiała się na okładkach filmowych magazynów, miała ona problem ze zdobyciem kolejnych ról filmowych. W 1958 roku narzekała na łamach „Ekranu”: „Zaczęłam kręcić jeszcze potem epizod w filmie, który jeszcze nosił tytuł Robinson Warszawski, ale ponieważ rolę ducha, którą tam kreowałam, uznano za najgorszy przejaw idealizmu, zdjęcia przerwano. W Syrenie warszawskiej miałam grać Syrenę, ale skończyło się na postaci drugoplanowej; po próbnych zdjęciach do filmu Zadzwońcie do mojej żony zadzwoniono do… mnie z przeprosinami, że ponieważ wyglądam na ekranie jak 16-latka, więc… niestety…”. Ponoć owym niepowodzeniom winien był sam Aleksander Ford, który uznał, że Maria i partnerujący jej Jerzy Złotnicki mają pozostać „dziećmi z Ulicy Granicznej” – aktorami jednej niezapomnianej roli.

Nie mając możliwości spełnienia się na wielkim ekranie, młoda aktorka zwróciła się w stronę teatru. Debiut teatralny Broniewskiej miał miejsce w 1954 roku. W 1956 ukończyła studia na Wydziale Aktorskim Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. Występowała w teatrze Młodej Warszawy (1956–1957), teatrze Klasycznym w Warszawie (1957–1961; 1965–1972) i teatrze Studio w Warszawie (1972–1977).

Udzielała się także w Teatrze Telewizji. W latach 1957–1999 zagrała w 14 spektaklach telewizyjnych. Ma na koncie również role dubbingowe. W XXI w. występowała głównie na małym ekranie.

Jest córką Zbigniewa Kornackiego i Marii Zarębińskiej, przybraną córką Władysława Broniewskiego, żoną krytyka filmowego, reżysera i scenarzysty Lecha Pijanowskiego, matką prezentera telewizyjnego Wojciecha Pijanowskiego. Jest też spokrewniona z aktorką Olgą Koszutską, ciotka działacza sportowego Michała Listkiewicza.