Korabiowski Wilhelm
Wilhelm Korabiowski
Wilhelm Wind
aktor
1907
sierpień 1944 roku, Warszawa
Wilhelm Korabiowski urodził się w 1907 roku. Nazywał się Wilhelm Wind, a kiedy się przechrzcił, przyjął nazwisko Jerzy Korabiowski, choć często nadal używał imienia Wilhelm. Jego ojciec prowadził we Lwowie restaurację.
Był poetą, publicystą, krytykiem literackim i teatralnym. Pisał recenzje do czasopism lwowskich: Pion, Nowe Czasy, Droga, Gazeta Lwowska, Scena Lwowska, a od 1936 także do warszawskich: Kurier Poranny, Tygodnik Ilustrowany. Był autorem satyr i parodii (m. in. Bruno Schulza). W 1938 współpracował z lwowskim lewicowym tygodnikiem Chochoł. Uczestniczył w zebraniach lwowskich i warszawskich literatów.
W czasach kiedy forma słuchowiska radiowego była nowością i dopiero się kształtowała i rozwijała, Wilhelm Korabiowski jako aktor i teatrolog brał czynny udział w dyskusjach o specyfice teatru radiowego oraz o dźwięku i środkach technicznych jako podstawie słuchowisk radiowych.
Znany był przede wszystkim jako aktor radiowy, jeden z filarów audycji Na Wesołej Lwowskiej Fali związany z rozgłośnią lwowską Polskiego Radia niemal od początku jej działalności. Stworzył bardzo lubianą postać Strońcia, woźnego w austro-węgierskim magistracie, nazywanego pobłażliwe „radcą”. Jak wiele innych postaci tej rekordowo popularnej audycji, mówił bałakiem, czyli dialektem lwowskim. „Austriackie gadanie” było domeną radcy Strońcia. Bardzo popularne były jego rozmówki z synkiem, któremu dowodził wyższości minionych czasów austriackich. Radca zwykł mawiać „Bońdź Marcelku grzeczny, to tatu ci weźmi zy sobu pud cukierni Zaleskiego na Akademickiej ulicy i sy zubaczysz, jak ludzi lody zajadaju!” (Bądź grzeczny, to tato cię weźmie ze sobą pod cukiernię Zalewskiego na Akademickiej i sobie zobaczysz jak ludzie lody jedzą), lub „Jak bedzisz Marcelku grzeczny, to tatu si halby piwa napiji”.
Ogromna popularność audycji i jej wykonawców przełożyła się wkrótce także na ich występy sceniczne. W roku 1934 Korabiowski wraz z zespołem Wesołej Lwowskiej Fali występował w Teatrze Wielkim we Lwowie. Niedługo zaczęli wyjeżdżać na gościnne występy w okolicznych miastach: Borysławiu, Drohobyczu, Stanisławowie, Stryju potem do Warszawy i innych miast. Popularność lwowskich postaci postanowiono wykorzystać także w filmie. W 1936 roku powstał film Będzie lepiej, w którym pojawiło się trzech bohaterów Wesołej Lwowskiej Fali: Szczepko (Kazimierz Wajda), Tońko (Henryk Vogelfänger) oraz właśnie radca Strońć.
W drugiej połowie lat trzydziestych przeniósł się do Warszawy. Zarekomendowany przez Wilama Horzycę został zatrudniony w redakcji Tygodnika Ilustrowanego. Przed mikrofonem rozgłośni warszawskiej Polskiego Radia wygłaszał odczyty i pogadanki dotyczące teatru. Czasem nadal udzielał się jako aktor i kabareciarz, występował w audycjach radiowych Podwieczorek przy mikrofonie. Wiosną 1937 roku występował w teatrze Wielka Rewia, wiosną 1939 roku w warszawskim lokalu Café Vogue, a w sierpniu 1939 został zaangażowany do kabaretu Tip-Top.
Po wybuchu II wojny światowej Wilhelm Korabiowski wraz z grupą warszawskich radiowców rozpoczął ewakuację do Mińska, ostatecznie jednak dotarł do Lwowa. Niedługo wrócił do Warszawy. W 1940 przez pewien czas mieszkał u Eryka Lipińskiego. Został zamordowany w pierwszych dniach Powstania Warszawskiego w siedzibie gestapo w Alei Szucha.
bibliografia
- nitrofilm.pl


