Osterwina Wanda
Wanda Osterwina
Wanda Osterwa
Wanda Malinowska
Juliusz Osterwa
Wincenty Wilhelm Malinowski, Władysława z Juszkiewiczów
5 listopada 1887 roku, Wilno
22 stycznia 1929, Warszawa
Wanda Osterwina ukończyła pensję klasztorną w Malines w Belgii oraz wyższe kursy żeńskie Pankiewiczówny w Warszawie.
W 1908 roku wystąpiła na przedstawieniu amatorskim w Nałęczowie wykonując fragment śmierci Ofelii i zachęcona pochwałami widzów (m.in. Stefana Żeromskiego) zdecydowała się wstąpić na scenę. Do zawodu aktorskiego przygotowywała się pod kierownictwem Romana Żelazowskiego i Kazimierza Kamińskiego.
W sezonie 1908/1909 występowała pod nazwiskiem panieńskim w Teatrze Polskim w Łodzi, w sezonie 1909/1910 w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie, w sezonie 1910/1911 w Teatrze Polskim w Wilnie.
14 marca 1912 roku wyszła za aktora Juliusza Osterwę i odtąd stale używała nazwiska Osterwina. Z tego związku narodziła się córka Elżbieta, która również została aktorką.
8 sierpnia 1913 roku debiutowała z dużym powodzeniem w Warszawskich Teatrach Rządowych w roli tytułowej w pantomimie Sumurun, ale nie została zaangażowana. W 1915 roku wraz z mężem ewakuowana do Samary, w 1916 roku występowała w Teatrze Polskim w Moskwie pod kierownictwem Arnolda Szyfmana, w 1916–1918 w Teatrze Polskim w Kijowie, a wiosną 1918 roku tamże w Nowym Teatrze Polskim.
Po powrocie do kraju Wanda Osterwina została w 1918 roku zaangażowana do Teatru Polskiego w Warszawie, a od jesieni 1919 roku do końca życia była związana z zespołem Reduty najpierw w Warszawie, a od 1925 roku w Wilnie. Niekiedy występowała gościnnie w innych teatrach warszawskich, m.in. w Rozmaitościach (1923), a także w Łodzi (1920), Wilnie (1922), Krakowie (1923).
Słabe zdrowie nigdy nie pozwalało jej na częste i regularne występy, a w ostatnim okresie powodowało długie przerwy w jej działalności. Była, jak pisała H. Małkowska, „wysoka, niesłychanie zgrabna, o prześlicznych nogach i rękach, tak filigranowych, że zdawały się jakimś kruchym dziełem sztuki. Oczy miała jak szafirowe bratki, wielkie, przezroczyste i trochę jakby zdziwione. Usta kapryśne, a w uśmiechu jakąś domieszkę goryczy. Aktorka subtelna i inteligentna, tylko głos, nieco chropawy, o niedużej skali, nie harmonizował z postacią”. „Najlepiej czuła się na scenie kameralnej, gdzie nie trzeba nadużywać głosu, gestu” – pisano o niej w nekrologu zamieszczonym w „Scenie Polskiej”. W. Piotrowicz wspominał, że „jej bezpośredniość, prostota, wyczarowywanie najgłębszych nastrojów, odczuć, wrażeń siłą bogatej indywidualności odnosiły zawsze zwycięstwo nad tym wszystkim, co nazywamy rzemiosłem czy techniką sceniczną”.
bibliografia
- Słownik Biograficzny Teatru Polskiego 1765–1965, PWN Warszawa 1973


