Każdemu wolno kochać

Każdemu wolno kochać Każdemu wolno kochać
ROK PRODUKCJI:
1933 rok
PREMIERA:
24 lutego 1933 roku
GATUNEK:
komedia muzyczna
RODZAJ:
pełnometrażowy
ZACHOWANY:
tak
REŻYSERIA:
Janusz Warnecki, Mieczysław Krawicz
SCENARIUSZ:
Jerzy Nel, Kotwicz
PIERWOWZÓR:
pomysł Mariusza Maszyńskiego i Juliana Krzewińskiego
OPERATOR:
Zbigniew Gniazdowski
SCENOGRAFIA:
Stefan Norris
MUZYKA:
Zygmunt Karasiński, Szymon Kataszek
SŁOWA PIOSENEK:
Emanuel Schlechter
OPERATOR DŹWIĘKU:
H. Neumann
CHOREOGRAFIA:
Eugeniusz Koszutski
CHARAKTERYZACJA:
Rudolf Ohlschmidt
FOTOSY:
Leonard Zajączkowski, Fotos
ATELIER:
Falanga
WYTWÓRNIA:
Blok-Muzafilm
KIEROWNICTWO PRODUKCJI:
Stanisław Szebego
DYSTRYBUCJA ZAGRANICZNA:
Czechosłowacja (Każdy smi milovat), Palestyna, USA (Everyone May Love)

Alojzy Kędziorek, ubogi kompozytor, mieszka w warszawskiej kamienicy. Kocha się z wzajemnością w Reni, córce Sagankiewiczów, gospodarzy domu. Matka dziewczyny chce ją jednak wydać za mąż za Macieja Balerona, bogatego producenta wędlin. Sąsiad Alojzego, Hipek pożycza od niego frak, by jako kelner zarobić na przyjęciu urządzonym przez gospodarzy. Kiedy goście domagają się muzyki do tańca, Hipek sprowadza Alojzego, który zasiada do pianina. Renia jest zachwycona nieoczekiwanym spotkaniem. Alojzy śpiewa dla niej swoją nową piosenkę pt. Każdemu wolno kochać. Wkrótce w jego mieszkaniu zjawia się komornik, który choć oczarowany muzyką Alojzego, rekwiruje mu pianino.

Teatrowi Wesoły Sandacz grozi plajta. Trwają przygotowania do nowej rewii. Jednocześnie odbywa się licytacja wyposażenia. Komornik gwiżdże pod nosem motyw muzyczny usłyszany u Alojzego. Zachwyceni dyrektor Pech i reżyser Bobek jadą do Kędziorka, by kupić piosenkę do nowej rewii. Targu dobijają z Hipkiem, gdyż Alojzy nie ma czasu, bo jest zaaferowany wyjazdem Reni i jej rodziców na wieś do majątku Świntuchy, który właśnie zakupił Baleron. Muzyk biegnie na dworzec, by pożegnać się z ukochaną, ale spóźnia się. Rusza w podróż następnym pociągiem. 

Hipek, który dostał zaproszenie od dyrektora Pecha, przychodzi na premierę w towarzystwie Lodzi, pokojówki Sagankiewiczów. Piosenka Każdemu wolno kochać odnosi wielki sukces. Hipek jest przedstawiany jako jej autor.

Alojzy przypadkowo wysiada na stacji Wygłupin. Na piechotę dociera do majątku Balerona. Daje znać Reni, umawiają się następnego dnia. Świadkiem ich spotkania jest Baleron. Nasyła swoich ludzi, by rozprawili się z rywalem. Podczas bójki wpada do wody, Alojzy zaś wyrywa się napastnikom i ucieka. W Wygłupinie trafia na uroczystość otwarcia Instytutu dla Zdenerwowanych i Ogłupiałych. Nie ma w nim jeszcze żadnego pacjenta. Schwytany Alojzy, uznany za pierwszego wariata w Wygłupinie, witany jest owacyjnie. Trafia na leczenie do izolatki. Profesor Robaczek nie zaleca jednak samotności. Burmistrz miasta angażuje więc orkiestrę, której członkowie udają wariatów, by dotrzymać Alojzemu towarzystwa. Grają najnowszy przebój Każdemu wolno kochać i mówią, że kompozytor zbił na nim majątek. Alojzy cieszy się jak… wariat. Profesor Robaczek zabiera go na specjalne leczenie, z którego Alojzemu udaje się uciec.

W teatrze Wesoły Sandacz odbywa się setne przedstawienie rewii Każdemu wolno kochać. Na prośbę Reni Baleron zaprasza na nią także jej rodziców. W teatrze zjawia się też Alojzy. Hipek przedstawia go jako prawdziwego autora przebojowej piosenki. Renia porzuca Balerona. Razem z Alojzym, Hipkiem i Lodzią bierze udział w finale rewii.