Wanda Ruczyńska jest właścicielką sklepu z zabawkami w Warszawie. Jej stryj chce ją wydać za mąż za Juliana Dalewicza, dyrektora fabryki zabawek we Lwowie, jednak ona ani myśli wychodzić za bogatego, lecz zdziwaczałego fabrykanta.
U Dalewicza pracują Szczepko i Tońko, dwaj lwowscy batiarzy. Julian wprowadził w swym zakładzie zakaz hałasowania; pracować należy w ciszy i spokoju. Szczepko i Tońko, jak na prawdziwych batiarów przystało, są rozśpiewanymi optymistami, szybko więc tracą posadę. W parku znajdują porzucone niemowlę. Biorą je pod opiekę i nazywają Bajbus. Na skutek zabawnego nieporozumienia dziecko ląduje pod opieką Wandy, która wmawia stryjowi, że to jej dziecko. Stryj z początku oburzony, szybko ulega urokowi Bajbusa. Szczepko i Tońko w poszukiwaniu ukochanego podopiecznego udają się do Warszawy. Na miejscu rozpoznaje ich Wanda, w tajemnicy przed rodziną wyjaśnia im nieporozumienie i prosi Tońka, by podawał się za jej męża. Szczepko i Tońko zostają dyrektorami sklepu Ruczyńskich. Tońko zakochuje się w Wandzie, Szczepko natomiast pała uczuciem do pokojówki Basi. Ze Lwowa do Warszawy przyjeżdża z transportem lalek Dalewicz. Namawiany przez kolejne osoby z surowego ascety zmienia się w pogodnego i łagodnego optymistę. Spotyka Wandę, która od razu się w nim zakochuje.
Kiedy Szczepcio i Tońcio dowiadują się, że obie ich ukochane mają już innych wybranków, postanawiają wrócić z Bajbusem do Lwowa. Wanda i Julian mogą teraz szczęśliwie żyć razem, Szczepko i Tońko namówieni przez Ruczyńskiego oddają Bajbusa pod jego opiekę, sami natomiast wracają do poprzedniego życia i jak zwykle dziarsko, ramię w ramię wracają do Lwowa.
Loda Niemirzanka (Wanda)
Kazimierz Wajda (Szczepko)
Henryk Vogelfänger (Tońko)
Aleksander Żabczyński (Julian Dalewicz, fabrykant)
Antoni Fertner (Onufry Ruczyński, stryj Wandy)
Stanisław Sielański (Hipek, woźny w sklepie z zabawkami)
Wanda Jarszewska (żona Ruczyńskiego)
Wanda Zawiszanka (Basia, pokojówka Ruczyńskich)
Wilhelm Korabiowski (Franciszek, sekretarz Juliana)
Helena Zarembina (ciotka Wandy)
Ryszard Misiewicz (wuj Wandy)
Kazimiera Horbowska (krewna Ruczyńskich)
Gustawa Błońska (sprzedawczyni w sklepie z zabawkami)
Edmund Minowicz (sprzedawca w sklepie z zabawkami)
Filip Ende (sprzedawca w sklepie z zabawkami)
Wacław Zdanowicz (sprzedawca w sklepie z zabawkami)
Bronisław Romaniszyn (kasjer w sklepie z zabawkami)
Aniela Rolandowa (kandydatka do pracy w sklepie z zabawkami)
Halina Kowalczykówna (manikiurzystka)
Irena Skwierczyńska (kobieta w parku)
Michał Halicz (portier)
Bolesław Folański (pracownik fabryki zabawek)
My dwa, oba cwaj
Muzyka: Henryk Wars
Słowa: Emanuel Schlechter
Wykonanie: Kazimierz Wajda, Henryk Vogelfänger
Pupamientaj ty sy, Tońku!
Powidz, Szczepciu, powidz co?
To si tobi przyda, bu pamientaj, ży ni
bida,
Ali piniundz, to niszczeńści, o!
Kto ma forsy, temu zdaji si, temu zdaji si, ży un król
Żyji, piji i przydstawia si kużdyn przy nim nul
A gdy nagli forsa skończy si, zara skończy si cały bal
Stenka, kwenka co zustaji mu po ty forsi żal
A my dwa, oba cwaj, ni mamy nic i mamy raj!
Nam nic ni zrobi zło, bu trać, jak ni masz co!
Jak jest zima, to martwimy si, a ciszymy si, jak jest maj
Ali zawżdy wszendzi ty i ja, razym oba cwaj
Pupamientaj ty sy, Tońku!
Powidz, Szczepciu, powidz co?
Śy kulega, braci, nawiency w życiu znaczy
Nawet wiency niż milionów sto!
Kto ma forsy, ten kulegi ma, przyj aciełi ma, wszysku ma
Jest kuchany, żyju, piju z nim dzie si tyłku da
A gdy nagli forsa skończy si, wtedy wiszą si na nim psy
Nikt gu nie zna, nikt ni kocha go, to ni to, co my!
Bu my dwa, oba cwaj, bu takich ni ma cały kraj
My dwa, ohoho! To tak, jak innych sto
Jak jest zima, to martwimy si, a ciszymy si, jak jest maj
Ali zawżdy wszendzi ty i ja, razym oba cwaj
Nie wiem, co się ze mną stało (wersja I)
Muzyka: Henryk Wars
Słowa: Emanuel Schlechter
Wykonanie: Aleksander Żabczyński
Myślałem, że szczęście
Jest tylko w piosence
A w życiu inaczej się dzieje
A ono naprawdę istnieje
Wśród nas
Przychodzi i samo podaje nam ręce
Jak ze mnę się właśnie zdarzyło
Że przyszło i na mnie rzuciło
Swój blask
Sam nie wiem, co się ze mną stało
Coś tak dziwnego
Powiedzcie mi, dlaczego
Dziś wszystko urok ma
I nie wiem sam, jak to się stało
Że twoje oczy
Nie dają spać mi w nocy
Nie dają żyć za dnia
I nie chcę skarbów na ziemi, słońca, ni gwiazd na niebie
Największe skarby na świecie oddałbym dziś za ciebie
Bo wiem już, co się ze mną stało
Już zrozumiałem
Że tak cię pokochałem
Jak jeszcze nigdy nikt
Nie wiem, co się ze mną stało (wersja II)
Muzyka: Henryk Wars
Słowa: Emanuel Schlechter
Wykonanie: Loda Niemirzanka
Sama nie wiem, co się ze mną stało
Coś tak dziwnego
Powiedzcie mi, dlaczego
Dziś wszystko urok ma
I nie wiem jak to się dziś stało
Że twoje oczy
Nie dają spać mi w nocy
Nie dają żyć za dnia
I nie chcę tu na ziemi słońca, ni gwiazd na niebie
Największe skarby na świecie dałabym dziś za ciebie
Będzie lepiej
Muzyka: Henryk Wars
Słowa: Emanuel Schlechter
Wykonanie: Edmund Minowicz, Filip Ende, Wacław Zdanowicz
- Dzień dobry
– Uszanowanie, czym mogę służyć?
– Lalką
– Służę, proszę, małe, duże?
– Tylko, czy one tanie? Człowiek chce, ale bida, źle
Jeszcze dzień i jeszcze dwa
Wszystko na świecie granice ma
Było nam źle, to będzie lżej
Jutro będzie lepiej, ok
Piersi w przód, do góry nos
Los idzie na nas, to my na los
Więcej się śmiać, a martwić mniej
Zaraz będzie lepiej, ok
Ile razy był już taki cud
Któż idzie spać, by przespać głód
Nagle mamy list i krótka wieść
Że wygrał los i ma co jeść
I ma co pić i tak ma być
I zawsze należy nadzieją żyć
Kto trzyma się zasady tej
Temu będzie lepiej, ok.