Relewicz-Ziembińska Pelagia
Pelagia Relewicz-Ziembińska
aktorka
Włodzisław Ziembiński (ślub 26 czerwca 1920 roku w Krakowie)
Pelagia Dopierała
Antoni Dopierała, Władysława z Litkowskich
23 października 1896 roku, Poznań
12 sierpnia 1972 roku, Poznań
spoczywa wraz mężem i synem na poznańskim cmentarzu Junikowo (pole 12-C-1)
Pelagia Relewicz-Ziembińska po ukończeniu szkoły średniej prywatne lekcje gry scenicznej pobierała u Franciszka Rylla, Kajetana Kopczyńskiego i Marii Janowskiej.
W 1913 roku została zaangażowała się jako chórzystka do Teatru Polskiego w Poznaniu. W sezonie 1915/1916 pod pseudonimem Relewicz grała już niewielkie role, a także śpiewała w operetkach. W 1921 roku przeniosła się, wraz z mężem, aktorem Włodzisławem Ziembińskim, do Warszawy i na sezon 1921/1922 została zaangażowała się do teatrzyku Wodewil. Występowała też dorywczo w Rozmaitościach i w Qui Pro Quo. W pierwszej połowie 1924 grała w Nowościach i Stańczyku. Przez pewien czas występowała w teatrach krakowskich, a następnie powróciła do Warszawy. Wiosną 1932 roku grała dorywczo w Teatrze Narodowym, jesienią tego roku była zaangażowana w teatru Artystów. W styczniu 1933 roku weszła w skład zespołu teatru Nowy Momus, a w lecie 1933roku grała dorywczo w Teatrze Narodowym i Letnim. W 1934 roku występowała w teatrze Nowa Komedia. W sezonie 1934/1935 i być może 1935/1936 była w Teatrach Miejskich w Łodzi, a w sezonie 1936/1937 w teatrze Nowym w Poznaniu . W roku 1937 występowała w warszawskim Teatrze Malickiej, w sezonie 1937/1938 znów w Teatrach Miejskich w Łodzi, 1938 roku w warszawskim teatrze Kameralnym.
Grała również w teatrach Poznania, Kalisza, Siedlec i Łodzi.
Podczas wojny występowała wraz z mężem Włodzisławem Ziembińskim w barze Znachor. Po powstaniu warszawskim znalazła się w Zakopanem i tam w 1945 roku grała w teatrze Artystów. Następnie występowała (jako Pelagia Ziembińska), w teatrach w Katowicach, Sosnowcu, Łodzi, Kaliszu, a od 1951 roku do przejścia na emeryturę w 1963 roku w Teatrach Dramatycznych w Poznaniu; także później grała dorywczo na scenach poznańskich.
Artur Maria Swinarski podkreślał „jej humor, jej inteligentny i czuły sposób prowadzenia dialogu, jej dyskretne wygrywanie międzysłowia”.
Występowała często w filmach i radiu.
Miała syna Janusza Ziembińskiego, historyka sztuki i muzeologa.


