Film uznany jest za zaginiony. W 2013 roku Michał Pieńkowski z Filmoteki Narodowej – Instytutu Audiowizualnego zidentyfikował pięć krótkich strzępów filmu, trwających łącznie… 7,5 sekundy.
Karolina Lubieńska (Fioretta)
Igo Sym (dyrektor Eugeniusz Rańcewicz)
Zbigniew Sawan (Livenzo)
Nina Grudzińska (Nina)
Aleksander Zelwerowicz (Francesco)
Kazimierz Krukowski (Ajzyk Rozkosznik)
Helena Buczyńska (Katty)
Julian Krzewiński (klown Jan)
Henryk Małkowski (klown Wan)
Halina Zawadzka (Frania)
Czesław Skonieczny (szefer)
Lucjan Żurowski (Cygan)
Henio Francesco (Lendro)
Zbigniew Jezierski (Marko)
Kazimierz Brodzikowski (automobilista)
Chór Dana (artyści cyrku Francesco)
Janina Romanówna
Trzy talenty, trzy różne indywidualności wysunęły się na czoło filmowych kompozycyj muzycznych: Jan Maklakiewicz, Władysław Dan i Henryk Wars. Pierwszy reprezentuje rodzaj muzyki poważnej, o strukturze niemal symfonicznej, z nader bogatą instrumentacją i polifonją, drugi – gatunek kompozycyj „małych”, kameralnych, popularnych, o zabarwieniu lirycznem, trzeci zaś – to reprezentant utworów jazzowych, nawskroś modernistycznych. [...]
Muzykę do filmu Pałac na kółkach skomponował Władysław Dan. Na ogół wyszedł „obronna ręką”, chociaż wyczuwało się, że ten skądinąd bardzo zdolny kompozytor, mistrz piosenki, bez wielkiego przekonania zabrał się do roboty. Potwierdzeniem tego domniemania jest wartość dwu piosenek z tego filmu, dla których jestem bez szczerego entuzjazmu. Pierwsza to slow-fox Idę za głosem tej pieśni, kompozycja poprawna, ale trochę zbyt monotonna w rozbudowie, przed czem nie uchronił nawet śpiew doskonałego chóru. Natomiast marsz p. t. Fioretta ratuje sytuację. Jest żywy w rytmie, w instrumentacji, zwarty w rysunku i nie banalny. Jeśli chodzi o kunszt rozłożenia piosenki na głosy – to Dan jest mistrzem. Prawdziwą perełką jest przerobiony przez niego na chór Walczyk mojej prababki Suppe’go oraz Gerogia, foxtrott Gorella. Ale mam pewne zastrzeżenie: zbyt często Dan każe basowi prowadzić temat w najniższym rejestrze głosowym, wskutek czego rysunek melodii zatraca się, co oczywiście wpływa ujemnie na całość piosenki.
M. S., Muzyka i piosenki w polskich filmach. „Kino” 1933, nr 24