Jeselzon Tadeusz
Tadeusz Jeselzon
saksofonista, trębacz, muzyk jazzowy
Tadeusz Jeselzon należał do orkiestry Franciszka Witkowskiego, która zadebiutowała w 1935 roku w warszawskim Café Clubie i szybko wysunęła się na czoło polskich orkiestr tanecznych.
„Dziś orkiestra ta osiągnęła poziom najlepszych angielskich zespołów i jako taka stanowi u nas wyjątek” – pisał o zespole Franciszka Witkowskiego krytyk muzyczny J. Landau w tygodniku „As” z 23 października 1938 roku. Nie była to typowa orkiestra jazzowa, lecz znakomicie swingująca orkiestra taneczna, grająca tak zwany sweet jazz we własnych aranżacjach. Orkiestra odznaczała się najwyższą klasą wykonawczą, a jej członkowie na co nocnych jamach po zakończeniu programu robili furorę jako improwizatorzy.
Pierwszy duży sukces odniósł Franciszek Witkowski ze swą orkiestrą podczas występów na transatlantyku Piłsudski w rejsie do USA (jesień 1935 roku). W sezonie zimowym 1936/1937 orkiestra robiła furorę w świeżo otwartej Patrii w Krynicy, poza tym brała udział w realizowanym tam wówczas filmie pt. Książątko. W ostatnim okresie przed II wojną światową zespół występował w warszawskim dancingu Paradis. Cechą rozpoznawczą zespołu były białe smokingi muzyków.
Na początku 1939 roku orkiestra Franciszka Witkowskiego (alcista), w które skład wchodzili: Tadeusz Jeselzon (tenorzysta), Michał Didyk (trębacz), Leon Henrykowski (wibrafonista), Stanisław Piecuch (puzonista i kontrabasista), Jerzy Rosner (pianista), Sławomir Smuga (perkusista), została zaangażowana przez rząd Rzeczypospolitej Polskiej do reprezentowania polskiej muzyki rozrywkowej podczas Wystawy Światowej w Nowym Jorku. Wyjechali w kwietniu 1939 roku. Muzycy wykonywali tam także muzykę typowo polską, od pieśni patriotycznych poczynając, a na piosenkach ludowych kończąc.
Wybuch wojny zastał ich w USA i nie wrócili do Polski. Pierwszą Wigilię spędzili w polskim konsulacie w Nowym Jorku, m.in. w towarzystwie Ignacego Paderewskiego. Po wielu perturbacjach przedłużyli wizy amerykańskie, a wkrótce (dzięki pomocy Artura Rubinsteina) przyjęto ich do związku zawodowego muzyków amerykańskich, dzięki czemu mogli podjąć pracę jako muzycy. Początkowo grali w Harry Richman’s Club przy 57 Ulicy, a potem otworzyli Polish Restaurant. Restauracja jednak nie przetrwała. Orkiestrze udało się jeszcze zagrać podczas Dnia Polskiego zorganizowanego przez Komitet na rzecz Pokoju i Wolności (w styczniu 1941 roku), po czym każdy z muzyków musiał rozpocząć pracę na własny rachunek.
bibliografia
- Cyfrowa Biblioteka Polskiej Piosenki
- Jerzy Radliński Jerzy, Obywatel Jazz, Kraków 1967
- Wojenne życiorysy muzyków jazzowych, Muzeum Jazzu


