Uwaga - komunikat z frontu pracy
1934 rok
krótkometrażowy
zaginiony
Eugeniusz Cękalski
Stanisław Wohl
Polska Akustyka
Film propagandowy o bezpieczeństwie pracy przestrzegający przed spowodowanymi nieuwagą wypadkami.
Film Cękalskiego pokazujący niebezpieczeństwa wykonywania różnego rodzaju pracy, nie tylko spełnia swe zadanie propagandowe, ale przez odpowiedni montaż daje pewną udramatyzowaną akcję.
Stef. H. [Heymanowa], Z życia ekranu. „Bluszcz” 1936, nr 5, s. 17 (1 II 1936)
Instytut Spraw Społecznych zademonstrował na poranku filmowym w kinie „Europa” dwa krótkie filmy poświęcone propagandzie bezpieczeństwa pracy. Jeden z tych filmów pn. Uwaga – komunikat z frontu pracy zrobiony jest przez Eugeniusza Cękalskiego, drugi pn. Zwarcie – przez Franciszkę i Stefana Themersonów. Obydwa są interesujące i godne podkreślenia. Obydwa stoją na wysokim poziomie, jakkolwiek każdy z nich przedstawia inny rodzaj „stylu” filmowego. Film Cękalskiego jest zdramatyzowany jakby poprzez urywki akcji, przez montaż urywanych scen, których punktem kulminacyjnym jest ten przedostatni moment, kiedy wyślizguje się noga, kiedy dłoń dostaje się pod ostre zęby piły, a rozpędowe koło porywa połę ubrania. To zdramatyzowanie jest mocne, emocjonujące, w porę urwane i zgrabnie związane z drugą, instruktywną częścią filmu, wskazującą na środki ochrony przed wypadkami przy pracy.
Stefania Zahorska, Dwie polskie krótkometrażówki. „Wiadomości literackie” 1936, nr 3 (19 I 1936)
Instytut Spraw Społecznych zademonstrował zaproszonym gościom krótkometrażówkę własnej produkcji pt. Uwaga – komunikat filmowy z frontu pracy. Mieliśmy już tyle przykrych chwil przy oglądaniu polskich filmów „propagandowych”, że z radością witamy ten doskonale pomyślany obrazek, przekonywujący prostymi lecz skutecznymi środkami o konieczności roztoczenia opieki nad pracującymi w niebezpiecznych warunkach robotnikami. Cękalski i Wohl, wykonawcy filmu, wykazali duży postęp w stosunku do poprzednich swych filmów: są coraz bardziej zrozumiali i świadomi swych zadań. Niektóre zdjęcia i skróty w montażu, stoją na bardzo wysokim poziomie artystycznym, coraz mniej widać gadulstwa filmowego: każdy obraz ma swoje uzasadnienie. Dobrą ilustrację muzyczną skomponował Lutosławski. Zaletą filmu, po raz pierwszy bodaj spotykaną w krajowej krótkometrażówce, jest znakomite udźwiękowienie (atelier Akustyka Polska) nowym bezszmerowym systemem British Acoustic. Mając taki warsztat pracy powinni filmowcy polscy częściej z niego korzystać, a wtedy znikną może raz na zawsze z naszych ekranów bohomazy dźwiękowe, jakimi są obecne krótkometrażówki domowej roboty. Film Instytutu Spraw Społecznych powinien czym prędzej ukazać się w kinach całej Polski: jest kształcący i artystyczny.
A.R., Film o bezpieczeństwie pracy. „ABC” 1934, nr 305 (31 X 1934)


